- Michał Soczyński wraca do zdrowia po strasznym nokaucie na KnockOut Boxing Night 42
- Polski pięściarz wrócił do treningów i udzielił szczerego wywiadu
- Przyznał, że nawet lekarze byli zaskoczeni tym, jak szybko wrócił do zdrowia
KBN 42: Michał Soczyński wraca do zdrowia!
Sobotni wieczór 22 listopada w Chełmie mógł zakończyć się jedną z największych tragedii w historii polskiego boksu. Michał Soczyński po ciężkim nokaucie trafił do szpitala, gdzie toczył najważniejszą walkę – o własne życie i zdrowie. Dziś pięściarz nie tylko odzyskał świadomość, ale zaskakuje tempem rekonwalescencji, co potwierdził w najnowszym wywiadzie.
Przypomnijmy, dramat rozegrał się w 7. rundzie walki wieczoru gali KnockOut Boxing Night 42. Michał Soczyński, mimo przyjmowania potężnych ciosów od początku pojedynku (dwa liczenia w pierwszej rundzie), kontynuował starcie z Ramazanem Muslimowem. Walka zakończyła się brutalnym nokautem, po którym Polak stracił przytomność. Z ringu został wyniesiony na noszach, a w szpitalu lekarze podjęli decyzję o wprowadzeniu go w stan śpiączki farmakologicznej.
Eksperci nie zostawili suchej nitki na pracy sędziego ringowego i narożnika Polaka, zarzucając im zbyt późną reakcję i narażenie zdrowia zawodnika. Pierwsze, optymistyczne sygnały nadeszły od brata poszkodowanego, Daniela Soczyńskiego. Poinformował on, że Michał został wybudzony, jest w pełni świadomy, rozpoznaje bliskich i pamięta przebieg feralnego wieczoru. Był to przełomowy moment dla rodziny i kibiców, którzy modlili się o zdrowie "Soczka".
Soczyński w pierwszym wywiadzie. "Lekarze byli zdziwieni"
Teraz głos zabrał sam zainteresowany. W rozmowie z portalem Interia Michał Soczyński zdradził, że jego obecny stan zdrowia jest zaskakująco dobry, co potwierdzają wyniki badań klinicznych. – Mówię z ręką na sercu. To ciekawa sprawa, choć w głębi duszy wiedziałem i miałem pełne przekonanie, że wszystko wyjdzie dobrze. Potrzebowałem jednak potwierdzenia, że moje odczucia nie są błędne – wyznał pięściarz.
Co ciekawe, szybkość regeneracji organizmu sportowca wprawiła w osłupienie nawet specjalistów. – Właściwie nawet wszyscy lekarze w szpitalu byli trochę zdziwieni, że się z tego wykaraskałem. Oczywiście bardzo się z tego cieszę – dodał Soczyński.
Dowodem na powrót do formy jest aktywność zawodnika w mediach społecznościowych. "Soczek" opublikował wideo z pierwszego lekkiego treningu po wyjściu ze szpitala, dając jasny sygnał, że najgorsze ma już za sobą.