Mariusz Wach zawalczy o pas WBO European
Choć wielu rówieśników "Wikinga" dawno zawiesiło rękawice na kołku, pięściarz z Krakowa wciąż szuka wyzwań na międzynarodowych ringach. Najbliższa okazja nadarzy się już niebawem, a stawka pojedynku może zaskakiwać.
Już 25 marca Mariusz Wach uda się na Węgry. W Budapeszcie jego rywalem będzie reprezentant Ukrainy, Wiktor Wychryst. Co ciekawe, stawką tego pojedynku będzie pas WBO European w królewskiej kategorii wagowej. Dla Wacha to szansa na przypomnienie o sobie szerszej publiczności i sprawienie sporej niespodzianki na terenie rywala.
Mariusz Wach w przeszłości bił się z takimi zawodnikami, jak Władimir Kliczko, Aleksander Powietkin, Dillian Whyte czy Martin Bakole. Dzięki dobrym pojedynkom, jest szanowany na świecie i otrzymuje wiele szans.
Borek grzmi po ogłoszeniu walki Wacha: Boks jest chory
Fakt, że 46-latek otrzymuje walkę o pas WBO European, wywołał w środowisku mieszane uczucia. Głos w sprawie zabrał znany promotor i komentator, Mateusz Borek, który na platformie X (dawniej Twitter) nie gryzł się w język. Zwrócił on uwagę na bilans ostatnich walk Wacha.
- Niech sobie Waszka zarabia. Ale... Boks jest chory. Przegrywasz 6 ostatnich walk na 9 stoczonych. Wygrywasz pomiędzy porażkami z Sisińskim, Bołozem i Ćwikiem i walczysz o ME - punktował bezlitośnie Borek.
Rzeczywiście, ostatnie lata to dla Wacha przeplatanka porażek z czołówką i zwycięstw z niżej notowanymi rywalami. Czy w Budapeszcie "Wiking" zamknie usta krytykom?