Nie żyje były mistrz świata w boksie. Dramatyczne okoliczności śmierci legendy

Smutne wiadomości napłynęły z Argentyny. Jorge Fernando Castro, znany jako „Locomotora” lub „El Roña”, zmarł nagle w wieku 59 lat. Były mistrz świata WBA w wadze średniej odszedł w dramaty­cznych okolicznościach w Bingo de Morón w prowincji Buenos Aires.

Bokser Jorge Fernando Castro w rękawicach bokserskich. O śmierci mistrza przeczytasz na SE Supersport.
Autor: X/ X (Twitter)

Były mistrz świata WBA Jorge Fernando Castro. Jak podają argentyńskie media, po wyjściu z toalety legendarny bokser poskarżył się na silny ból w klatce piersiowej. Mimo wezwania pomocy i długotrwałej reanimacji (RCP) nie udało się go uratować. Wstępne wyniki sekcji zwłok wskazały na ostry obrzęk płuc w następstwie niewydolności serca. Boxer chorował na cukrzycę, a przyczyną śmierci mógł być spadek poziomu insuliny.

Nie żyje medalista mistrzostw Polski. Miał 25 lat

Jorge Fernando Castro urodził się 18 sierpnia 1967 r. w Caleta Olivia w prowincji Santa Cruz. Profesjonalną karierę rozpoczął w 1987 roku i zakończył w 2007. Stoczył aż 144 walk, odnosząc 130 zwycięstw (90 przez nokaut), 11 porażek i 3 remisy. To jeden z najbardziej aktywnych i skutecznych pięściarzy argentyńskich.

Ogromna tragedia na siatkarskim boisku! Trener zasłabł w czasie meczu i zmarł

Szczyt kariery przypadł na 1994 rok. 12 sierpnia zdobył tytuł mistrza świata WBA w wadze średniej, pokonując Reggiego Johnsona. Największą sławę przyniosła mu jednak obrona pasa 10 grudnia tego samego roku w Monterrey przeciwko Johnowi Davidowi Jacksonowi. Castro, mocno poturbowany i z opuchniętymi oczami, w dziewiątej rundzie znokautował rywala lewym sierpowym. Pojedynek uznano za Walkę Roku magazynu "The Ring". Po zakończeniu kariery uczestniczył w reality show i prowadził działania charytatywne. Odszedł jeden z najtwardszych i najbardziej widowiskowych boxerów Ameryki Południowej.