Rewolucja na rynku sportów walki w Polsce?! Sandra Kubicka i Juras z Fight Mode zapowiadają: "Nie pozwolimy na patologię"

2026-05-18 14:47

Na polskim rynku sportów walki pojawia się nowy, mocny gracz. Fight Mode, federacja walk na gołe pięści, której twarzami są legenda KSW Łukasz "Juras" Jurkowski oraz modelka i influencerka Sandra Kubicka, zapowiada rewolucję. Pierwsza gala odbędzie się już 23 maja w Poznaniu. Organizatorzy obiecują czysty sport, wielkie emocje i wyraźnie odcinają się od kontrowersji znanych z gal freak-fightowych. - Jesteśmy tutaj od tego, aby pilnować, żeby była jakość - deklaruje Kubicka.

„U NAS PATOLOGII NIE BĘDZIE”. SANDRA KUBICKA I JURAS O GALI WALK NA GOŁE PIĘŚCI FIGHT MODE
  • Na rynek sportów walki wkracza nowa federacja Fight Mode, za którą stoją Łukasz "Juras" Jurkowski i Sandra Kubicka.
  • Organizatorzy wyraźnie odcinają się od patologii znanej z gal freak-fightowych, stawiając na czysty sport i brutalne pojedynki na zasadach tzw. brudnego boksu.
  • Zamiast wulgarnych konferencji twórcy chcą pokazywać prawdziwe historie zawodników. Sprawdź, czym nowa organizacja chce podbić serca kibiców.

Nowa organizacja, Fight Mode, wchodzi na przesycony rynek z odważną propozycją: brutalne, ale sportowe walki na gołe pięści, bez sztucznie pompowanych konfliktów i wulgarnej rozrywki. Pomysł, jak przyznają założyciele, przyszedł zza granicy, gdzie gale typu bare-knuckle, jak BKFC, cieszą się rosnącą popularnością. Łukasz Jurkowski i Sandra Kubicka, którzy od początku są zaangażowani w każdy aspekt projektu, podkreślają, że ich celem jest stworzenie widowiska na najwyższym poziomie.

- Ludzie szukają cały czas nowego rodzaju rozrywki. Nasza jest bardzo brutalna, bardzo twarda, męska. Stwierdziliśmy, że to jest ten moment, aby pójść w tę stronę i rozwijać walki na gołe pięści jako nie tanią, karczemną rozrywkę, a fajną, sportową dyscyplinę - wyjaśnia Łukasz Jurkowski.

Zobacz też: Fight Mode: Kiedy pierwsza gala? Kto walczy? Zasady

Koniec z patologią. Czas na sport i jakość

Najważniejszą deklaracją, która pada z ust twórców Fight Mode, jest obietnica odejścia od patologicznych zachowań, które stały się znakiem rozpoznawczym wielu gal typu freak-fight. Nie będzie obrażania rodzin, oblewania się wodą na konferencjach ani sztucznego podkręcania atmosfery. Zamiast tego federacja stawia na inny model promocji, pokazujący zawodników z ludzkiej strony.

- Na pewno padną takie pytania, czy to jest kolejny freak fight, czy będzie patologia, czy będą konferencje. Nie będzie. My właśnie jesteśmy tutaj od tego, aby pilnować, żeby była jakość. Jeżeli coś pójdzie nie tak, jak chcieliśmy, to my po prostu wychodzimy. Nie pozwolimy na takie błędy i na to, żeby skręciło to w stronę taniej rozrywki - stanowczo podkreśla Sandra Kubicka.

Zobacz też: „Patrzysz, że to jest chłopak, a to dziewczyna”. Julia Szeremeta szczerze o kontrowersjach z płcią rywalek w boksie

Wtóruje jej "Juras", który dodaje, że spójność z wyznawanymi wartościami jest dla nich priorytetem. Zamiast tradycyjnych konferencji, organizacja przygotowała serię materiałów wideo "Fight Mode Zone", w której zawodnicy zostali zabrani na Mazury, by pokazać ich charaktery i relacje w mniej formalnej atmosferze.

- My mamy inny pomysł na to, żeby przedstawiać zawodników. Chcemy pokazać ich z ludzkiej strony, jakimi są ludźmi, a nie tylko maszynami do bicia. Każdy z nich ma fajną historię i to też jest duża wartość - tłumaczy Jurkowski.

Od ścinania choinek do walki w ringu. Chcą pokazywać prawdziwe historie

Dowodem na poszukiwanie autentyczności jest historia jednego z zawodników, Mikołaja Ćwika, którego wypatrzyła Sandra Kubicka. 21-latek na co dzień ciężko pracuje w Danii przy ścinaniu choinek, a po godzinach trenuje, wieszając worek treningowy na koparce.

- Chłopaki totalnie przelecieli ten jeden filmik, który ja zobaczyłam i mówię: "stop!". Przecież to jest tak piękna historia. Mikołaj jest bardzo młody, ciężko haruje w życiu. Ściągnęliśmy go do Polski, chłopak wziął miesiąc wolnego, postawił wszystko na jedną kartę i jest z nami - opowiada wzruszona Kubicka.

Takie historie mają być fundamentem Fight Mode – szansą dla ludzi z charakterem, którzy chcą się sprawdzić w ringu. Organizatorzy zapowiadają, że na każdej gali będą organizować otwarte castingi, by szukać kolejnych, nieodkrytych talentów.

Brutalny sport w eleganckim wydaniu? Takie są zasady Fight Mode

Walki będą toczyć się w heksagonalnym ringu na dystansie pięciu rund, każda po dwie minuty. Zawodnicy będą walczyć na gołe pięści, co gwarantuje dużą widowiskowość i ryzyko kontuzji. Co ciekawe, zasady zostały zmodyfikowane, aby uatrakcyjnić pojedynki.

- Będzie można uderzać gołą pięścią na wszystkie strefy powyżej pasa, ale na przykład będzie aktywny klincz, czyli możliwość ściągania głowy na uderzenia. Będzie można złapać za bark, za nadgarstek, co zawodnikom MMA trochę ułatwi walkę z pięściarzami. To tzw. brudny boks - tłumaczy "Juras".

Nad bezpieczeństwem zawodników ma czuwać czołowy polski sędzia Łukasz Bosacki oraz profesjonalny sztab medyczny, ten sam, który pracuje przy galach KSW. Jak przyznaje Jurkowski, najczęstszymi urazami w tego typu walkach są złamania nosa i kontuzje dłoni. Organizatorzy są jednak przygotowani na każdą ewentualność, zapewniając opiekę medyczną na najwyższym poziomie, włącznie z możliwością zszywania ran na miejscu.

Bilety na Fight Mode są dostępne na ebilet.pl. Gala będzie dostępna w systemie pay-per-view na ppv.fightmode.tv. Patronem medialnym gali Fight Mode jest "Super Express".

Ultrałatwy QUIZ nie tylko dla fanów boksu. Andrzej Gołota czy Tomasz Adamek? Jedno pytanie, dwie odpowiedzi
Pytanie 1 z 20
Za ciosy poniżej pasa w walce z Riddickiem Bowe'em zdyskwalifikowany został:
SuperSport
Julia SZEREMETA - rodzina i dzieci, ale najpierw złoto | SuperSport