Pięściarka z Chińskiego Tajpej należała do najbardziej dyskutowanych postaci podczas paryskich igrzysk. Jej start wzbudzał kontrowersje po tym, jak razem z Imane Khelif została wykluczona z mistrzostw świata w 2023 roku. Mimo to Yu-Ting nie zwracała uwagi na pojawiające się wokół niej wątpliwości i sięgnęła po złoto, pokonując w finale kategorii do 57 kg Szeremetę.
Za wcześniejszą dyskwalifikację odpowiadała Międzynarodowa Federacja Bokserska. Podczas igrzysk w Paryżu organizację zmagań przejął jednak Międzynarodowy Komitet Olimpijski, a od ubiegłego roku pieczę nad boksem olimpijskim sprawuje World Boxing.
World Boxing w sierpniu 2025 roku wprowadził nowe zasady kwalifikacji, obejmujące obowiązkowe testy płci, mające wykrywać geny charakterystyczne dla męskiej płci biologicznej. Początkowo zarówno Lin, jak i Khelif nie zostały dopuszczone do rywalizacji pod auspicjami tej organizacji.
Julia Szeremeta na Gali Mistrzów Sportu 2026 [Zdjęcia]
Sytuacja mistrzyni olimpijskiej uległa jednak zmianie po pozytywnie rozpatrzonej apelacji złożonej przez Chińsko-Tajwańską Federację Bokserską. Po analizie dokumentacji medycznej World Boxing uznało, że zawodniczka spełnia kryteria i może startować w kategorii kobiet.
W oficjalnym komunikacie podkreślono, że Komisja Medyczna potwierdziła jej kwalifikację do rywalizacji wśród kobiet.
ZOBACZ TEŻ: Radwańska apeluje w sprawie Świątek! "Jest wiele rzeczy, które bym zmieniła"
Lin Yu-Ting została dopuszczona do udziału w nadchodzących mistrzostwach Azji, które odbędą się pod koniec marca w Mongolii.