Laura Grzyb zdobyła pas mistrzyni świata IBO! Wielki sukces
Laura Grzyb dopiero co sięgnęła po mistrzostwo świata IBO w wadze superkoguciej, a już mówi się o niej w całej Polsce. W Jastrzębiu-Zdroju zdominowała Simamkele Tuntsheni z RPA i jednogłośną decyzją sędziów zdobyła upragniony pas.
To był dla niej moment przełomowy – ukoronowanie lat ciężkiej pracy. Niepokonana Polka odniosła już 12. zwycięstwo w zawodowej karierze i udowodniła, że należy do ścisłej czołówki. Grzyb nie zamierza się zatrzymywać. Choć błyszczy w boksie, w ostatnim czasie spróbowała sił w MMA i wygrała dwie walki w KSW. Teraz zapowiada powrót do klatki i kolejne wyzwania.
Jednocześnie jasno daje do zrozumienia, że w boksie chce więcej – na celowniku ma największe nazwiska i kolejne mistrzowskie pasy.
Laura Grzyb nie zarobiła złotówki za walkę!
Największe emocje wzbudziły jednak jej słowa o finansach. Okazuje się, że za walkę o mistrzostwo świata… nie zarobiła pieniędzy!
– Nie zarabiamy na tej walce i nie otrzymuję wynagrodzenia za ten pojedynek. Powtórzę, oczywiście nie mam żadnych pretensji, ja to akceptuję. Zależało mi na zorganizowaniu walki, zorganizowaniu gali i spełnieniu swojego marzenia. To był nasz cel – powiedziała w rozmowie z Interią.
To jednak nie wszystko. – One pozwalają na opłacenie tej walki i wychodzę na zero, bo też sporo pieniędzy wyłożyliśmy na przygotowania. Mówiąc wprost: jestem na zero w tej walce – dodała.
Sytuacja, w której mistrzyni świata nie zarabia na swojej walce, dla wielu kibiców jest trudna do zrozumienia. Jedno jest jednak pewne – Laura Grzyb nie zdobyła pasa dla pieniędzy, tylko dla spełnienia marzeń.