- Legenda polskiego boksu, Andrzej Gołota, przeszedł niedawno poważną operację kardiologiczną, budząc obawy fanów.
- Po zabiegu pięściarz szybko wrócił do formy, co potwierdziły jego niedawne publiczne wystąpienia.
- Jak Gołota spędził Sylwestra w Chicago i co jego gest mówił o jego obecnym stanie zdrowia?
Andrzej Gołota co prawda nigdy nie zdobył mistrzowskiego pasa w zawodowym boksie, ale dla polskich kibiców jest ikoną i żywą legendą. Fani "Andrew" zarywali noce, by z oglądać jego walki z Riddickiem Bowe'em, Mike'em Tysonem, Lennoxem Lewisem, Johnem Ruizem, Chrisem Byrdem czy Michaelem Grantem. Dlatego wielu kibiców zmartwiła wiadomość, że Andrzej Gołota przeszedł zabieg kardiologiczny. Poinformowała o tym w październiku jego żona Mariola.
Żona wspiera Andrzeja Gołotę po zabiegu kardiologicznym. Co to jest za miłość!
Na szczęście Andrzej Gołota już po po kilku dniach po operacji czuł się na tyle dobrze, że opuścił szpital. Zaraz potem spotkaliśmy go na mieście, w Warszawie w towarzystwie żony - Marioli. Widać było, że jest w doskonałym nastroju.
Teraz Andrzej Gołota spędza czas w swoim domu w Chicago. Jego żona na Instagramie opublikowała zdjęcie z sylwestrowej nocy. 57-letni pięściarz na fotografii siedział przy zastawionym potrawami stole. Wykonywał przy tym wymowny gest z kciukiem uniesionym do góry, tak jakby chciał dać znać kibicom, że z jego zdrowiem wszystko już jest w porządku.