Wilder bił Chisorę, jak kiedyś Szpilkę. 10 lat temu Polak oberwał tak mocno, że bolało każdego kibica

2026-04-05 22:30

Deontay Wilder mierzył się z Derekiem Chisorą, ku zdziwieniu ekspertów, pełne 12 rund dotrwa do końca. W Londynie na punkty zwyciężył Amerykanin. "Bronze Bomber" pokazał, że wciąż potrafi mocno uderzyć. I to mimo upływającego czasu, w końcu w styczniu minęło już 10 lat od jego pojedynku z Arturem Szpilką. Tamten zakończył się niestety przed czasem. – Myślałem, że Szpila nie żyje – wspominał później Wilder.

Artur Szpilka, Deontay Wilder

i

Autor: Archiwum serwisu

Federacja WBC uznała nokaut zadany przez Deontaya Wildera w walce z Arturem Szpilką za najlepszy nokaut 2016 roku.Do walki doszło 16 stycznia na Brooklynie. Mimo ambitnej postawy od pierwszych sekund, Artur Szpilka nie zdołał zdobyć pasa mistrza świata wagi ciężkiej. W dziewiątej rundzie Deontay Wilder okazał się minimalnie sprytniejszy – wystarczyło mu jedno potężne uderzenie.

Po walce Szpilka nie był w stanie o własnych siłach opuścić ringu. Jego ekipa i lekarze przez kilka długich minut próbowali go ocucić. Ostatecznie opuścił ring na noszach i trafił prosto do szpitala. W Polsce przeszedł później operację ręki.

ZOBACZ TEŻ: Wtedy Tomasz Adamek dostał największą wypłatę w karierze. Tym pojedynkiem żyła cała Polska

Artur Szpilka, Deontay Wilder

i

Autor: East News Artur Szpilka po nokaucie w walce z Deontayem Wilderem (16 stycznia 2016 roku)
Artur Szpilka rozlicza się z przeszłością: Żyłem od pożyczki do pożyczki | Andrzej Kostyra

– Przez chwilę naprawdę myślałem, że Szpilka nie żyje. Leżał nieruchomo i nie oddychał. Ta sytuacja pokazała mi, że boks to nie jest zabawa. Wchodząc do ringu, naprawdę ryzykujesz życie – mówił po walce Wilder.

Amerykanin trafił Polaka mocnym, krótkim prawym sierpowym w szczękę, wyłączając mu światło na długie minuty. „To nokaut roku!” – krzyczały amerykańskie media zaraz po pojedynku. I jak się okazało, miały całkowitą rację.

W wielkanocną sobotę Wilder miał więcej litości dla rywala. Razem z Chisorą przez cały pojedynek obsypywał się potężnymi ciosami. Chociaż kilka razy mocno pachniało nokautem, obaj wytrzymali pełne 12 rund. Ostatecznie na punkty zwyciężył Wilder, ale... po walce Amerykanin przyznał, że widząc kiepski stan Chisory, celowo nieco odpuścił. – Powiedziałem: "Stary, musisz żyć dla swoich dzieci. Nie chcę cię już dłużej krzywdzić" – powiedział tuż po walce Wilder, pytany przez dziennikarza DAZN jeszcze między linami...

ZOBACZ TEŻ: Naukowiec dokładnie przebadał Mariusza Pudzianowskiego! Aż złapał się za głowę!