- Polskie środowisko sportów walki pogrążone w żałobie po śmierci Igora Kołacina, zasłużonego zawodnika i trenera.
- Były mistrz Polski w Muay Thai i kickboxingu, znany z walk w KSW, zmarł w wieku 46 lat.
- Przez ponad 20 lat wychowywał pokolenia zawodników w klubie Copacabana, będąc dla wielu mentorem.
- Poznaj szczegóły jego niezwykłej kariery i pożegnania przez środowisko sportowe.
Urodzony 21 grudnia 1979 roku w Warszawie Igor Kołacin całe swoje życie poświęcił sztukom walki. Zaczynał od Muay Thai i kickboxingu, w których odniósł liczne sukcesy – był wielokrotnym mistrzem Polski, stoczył ponad 300 walk amatorskich i zawodowych. Później przeszedł do MMA, gdzie walczył m.in. na galach KSW (m.in. z Krzysztofem Kułakiem i Martinem Zawadą). Ostatni raz na ringu pojawił się w 2011 roku, szybko poddając przeciwnika.
Nie żyje 15-letnia Lena Wojtaszek. Ojciec wojowniczki zabrał głos. "Walczyliśmy"
W środowisku sportów walki najbardziej znany był jednak jako ceniony trener. W Copacabanie pracował od pierwszych dni istnienia klubu. Wychował pokolenia zawodników, łącząc tradycyjne podejście z nowoczesnymi metodami treningowymi. Specjalizował się w Muay Thai, K1 i technice parterowej. Dla wielu zawodników był mentorem cenionym za ogromną wiedzę, pasję i oddanie. Dokument „Nic więcej się nie liczy” z 2018 roku doskonale pokazuje jego drogę i poświęcenie.
"Dziś w nocy zmarł Igor Kołacin. Za wcześnie Igor…" - napisał na platformie X Łukasz "Juras" Jurkowski