- W ostatnim dniu Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026 nadeszła wiadomość o śmierci Adama Sandurskiego, legendarnego zapaśnika, brązowego medalisty olimpijskiego z Moskwy 1980, nazywanego "Olbrzymem z Rzeszowa".
- Sandurski zmarł w Niemczech w wieku 73 lat, od dłuższego czasu zmagał się z problemami zdrowotnymi.
- Sandurski, mimo późnego rozpoczęcia kariery zapaśniczej w wieku 20 lat, osiągnął liczne sukcesy, w tym medale mistrzostw świata, Europy i Polski.
- Poza sportem, "Olbrzym z Rzeszowa" występował również w filmach, gdzie wykorzystywano jego imponujące warunki fizyczne.
Nie żyje Adam Sandurski, zwany "Olbrzymem z Rzeszowa". Legendarny zapaśnik zdobył brązowy medal olimpijskich na igrzyskach w Moskwie w 1980 roku. W swoim dorobku miał także medale mistrzostw świata, Europy i Polski. Sportowiec w 985 wyemigrował do RFN, gdzie ćwiczył w klubie KSV Witten 07. O śmierci "Olbrzyma z Rzeszowa" poinformował portal Interia Sport Aleksander Cichoń, przyjaciel Adama Sandurskiego. Zmarły zapaśnik od dłuższego czasu zmagał się z problemami zdrowotnymi. Ostatnio przebywał w szpitalu w Wiiten.
Adam Sandurski był zapaśnikiem nietypowym. Zaczął trenować dopiero w wieku 20 lat. O jego niezwykłej sile krążyły legendy. Sąsiedzi "Olbrzyma z Rzeszowa" donieśli o tym trenerowi Janowi Małkowi.
Podnosił ważące dziesiątki kilogramów beczki, a do tego ciężko pracował w lesie i wielką łopatą wykopywał żwir z Wisłoka
- mówił szkoleniowiec w rozmowie z Tomaszem Kalembą. Wcześniej Adam Sandurski próbował swoich sił w koszykówce.
Nie żyje legenda polskiego sportu. Zdobywał medale MŚ, cztery razy był na igrzyskach
Ale mimo 2 metrów i 14 centymetrów do basketu się nie nadawał (niewielka skoczność, słaba szybkość, a w związku z tym niecelny rzut). Jego siłę można było wykorzystać w zapasach, choć i tu były problemy (miał mocne ramiona i ręce, ale słabiutkie nogi). Przy drugim podejściu (przerwa w treningach) w zapasach jednak pozostał, ale brak przygotowania sprawnościowego (w młodości) pozbawił go najwyższych sportowych zdobyczy, choć i tak na matach całego świata odniósł wiele sukcesów
- czytamy na stronie Olimpijski.pl. "Olbrzym z Rzeszowa" występował też w filmach (m.in. "Afonia i Pszczoły Jana Jakuba Kolskiego i "W starym domu, czyli niepodległość trójkątów" Andrzeja Kotkowskiego), gdzie reżyserzy wykorzystywali jego niesamowite warunki fizyczne.
Galeria: Nie żyje Adam Sandurski, "Olbrzym z Rzeszowa"