Marian Kasprzyk nie żyje. Szczegóły śmierci i choroba. Miał wycięty żołądek, opiekowali nim się dwaj mężczyźni

2026-02-03 16:59

Nie żyje Marian Kasprzyk. Legendarny polski bokser i mistrz olimpijski z Tokio zmarł 2 lutego. Miał 86 lat. O tym, jak w ostatnich latach wyglądało życie słynnego pięściarza, opowiedział w rozmowie z portalem Fakt.pl Leszek Błażyński, autor książki " Spowiedź Mistrza" o Marianie Kasprzyku. Na co chorował i jakie były szczegóły śmierci Mariana Kasprzyka? Wiadomo m.in. to, że pięściarz miał wycięty żołądek, a opiekowali się nim dwaj mężczyźni.

  • 2 lutego zmarł Marian Kasprzyk, legendarny polski bokser i mistrz olimpijski z Tokio, w wieku 86 lat.
  • Kasprzykiem w ostatnich latach życia opiekowali się Bogdan Dubiel i Józef Sojka, którzy pomagali mu w codziennych sprawach i towarzyszyli w wizytach lekarskich.
  • Bokser zmagał się z chorobą nowotworową i miał wycięty żołądek, ale mimo to długo utrzymywał dobrą formę.
  • Marian Kasprzyk zasłabł w domu w poniedziałek wieczorem i mimo wezwania ratowników nie udało się go uratować.

Nie żyje Marian Kasprzyk. Legendy wspominają mistrza olimpijskiego

Marian Kasprzyk nie żyje. We wtorek, 2 lutego, gruchnęła wiadomość, która wstrząsnęła środowiskiem sportowym w Polsce. Zmarły bokser był jednym z najlepszych zawodników w historii polskiego pięściarstwa. Największym jego sukcesem było zdobycie złotego medalu na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio w 1964 roku. Cztery lata wcześniej - na igrzyskach w Rymie - Marian Kasprzyk wywalczył brązowy krążek. Po tym, gdy pojawiła się wiadomość o tym, że Marian Kasprzyk nie żyje, pożegnało bo wielu innych legend pięściarstwa. -  Łezka stanęła w oku, kiedy się o tym dowiedziałem. To był człowiek wyjątkowy pod każdym względem. Wspaniały, świetny sportowiec, kolega. Nie znam człowieka, który by powiedział o nim coś kwaśnego - mówił nam poruszony Krzysztof Kosedowski. Zbigniew Raubo z kolei - także w rozmowie z "Super Expressem" - wspominał, że jego drogi z Marianem Kasprzykiem przecinały się przez wiele lat. - Zawsze z wielkim szacunkiem mówiłem do niego: "panie trenerze". Nigdy "Marian", tylko z szacunkiem: "panie trenerze" - zdradził szkoleniowiec i były bokser. 

Marian Kasprzyk nie żyje. Choroba, szczegóły śmierci

Mariana Kasprzyka świetnie znał człowiek, który napisał o nim książkę - Leszek Błażyński. Po śmierci mistrza opowiedział, jak wyglądały jego ostatnie lata. Panowie mieli się spotkać 1 lutego, ale pisarzowi coś wypadło i nie mógł przyjechać do boksera. 

Tak Marian Kasprzyk mówił o samotności. To dawało mu siły! "Nie ma dnia, żebym się nie pomodlił"

Niedawno rozmawialiśmy telefonicznie, miałem przyjechać do pana Mariana w niedzielę, 1 lutego, ale wypadły mi rodzinne sprawy, nie pojechałem do Bielska-Białej i bardzo tego żałuję. Byłem w stałym kontakcie z jego przyjacielem Bogdanem Dubielem, który razem z Józefem Sojką, przez lata opiekował się z nim. Można powiedzieć, że miał ogromne szczęście, bo nie miał dzieci, najbliższa rodzina była gdzieś daleko, a oni go praktycznie nie opuszczali. Jeździli z nim do lekarza, chodzili do kościoła, pomagali w codziennych sprawach

- wyjawił Leszek Błażyński w rozmowie z portalem Fakt.pl. Mężczyzna potwierdził też, że Marian Kasprzyk zasłabł i zmarł 2 lutego wieczorem. Wcześniej w rozmowie z PAP inny przyjaciel zmarłego zdradził, że nie było szans na uratowanie życia słynnego boksera. - W poniedziałek późnym wieczorem zasłabł w domu. (…) Wezwano ratowników, ale nie było szans – zaznaczył. 

Mało kto wiedział o tym, że Marian Kasprzyk latami zmagał się z ciężką chorobą. 

W latach 90. wykryto u niego nowotwór. Miał wycięty żołądek, ale walczył o swoje zdrowie jak lew. Mimo choroby długo był w świetnej formie. Widzieliśmy się regularnie np. na Forum Boksu w Kielcach. Trzy lata temu jeszcze przyjechał i wszyscy byli w szoku, jak świetnie się trzyma, a miał już przecież 83 lata!

- wspominał Leszek Błażyński.

W galerii prezentujemy, jak wyglądało życie Mariana Kasprzyka

Super Express Google News
Lucjan Brychczy nie żyje. Ikona Legii Warszawa miała 90 lat