Adam Małysz mówi o zamieszaniu z Horngacherem. Szanse wciąż są

2026-04-24 16:36

Wiele wskazywało na to, że decyzja Adam Małysz o rezygnacji z kandydowania na prezesa Polski Związek Narciarski może przekreślić szanse na nawiązanie współpracy ze Stefan Horngacher. Były skoczek ujawnił jednak szczegóły, które sprawiają, że taki scenariusz nadal jest możliwy.

Adam Małysz, Stefan Horngacher

i

Autor: Alex Marcinowski, Andrzej Lange Adam Małysz, Stefan Horngacher

Gdy Małysz ogłosił dwa dni temu, że nie będzie ubiegał się o kolejną kadencję, wiele osób uznało, że temat sprowadzenia Horngachera do Polski upadnie. To właśnie obecny prezes prowadził negocjacje z austriackim trenerem, a ogłoszenie współpracy wydawało się być tylko formalnością. Sprzeciw pojawił się jednak ze strony zarządu.

ZOBACZ TEŻ: Wszyscy przeciwko Piesiewiczowi. Domagają się dymisji! Specjalny list, był Małysz

Jego członkowie argumentowali, że podejmowanie tak ważnych decyzji tuż przed wyborami – zaplanowanymi na 13 czerwca – nie jest właściwe. W efekcie pojawiły się wątpliwości, czy Horngacher będzie skłonny czekać na rozwój wydarzeń, a wcześniejsze starania mogą okazać się bezowocne. Sam Małysz liczy jednak, że do tego nie dojdzie.

Tak Kamil Stoch kończył karierę [Zdjęcia]

– Dzisiaj mieliśmy ogłaszać Stefana Horngachera. Wciąż jest niewielka nadzieja. Nowe władze PZN być może będą chciały wrócić do rozmów, pozostaje tylko pytanie, czy Stefan będzie gotowy tyle czekać – powiedział Małysz, który w piątkowe południe zjawił się w Warszawie. Dodajmy, że spotkanie, w którym brał udział Małysz, zostało zorganizowane z inicjatywy ministra w związku z kryzysem wokół sponsora generalnego PKOl – firmy Zondacrypto.

– Przez ostatnie dwa miesiące Stefan intensywnie współpracował z Maćkiem Maciusiakiem i Michalem Doleżalem nad planem przygotowań do nowego sezonu, więc może być mu trudno tak po prostu zrezygnować z pracy w Polsce – dodał.

ZOBACZ TEŻ: Adam Małysz ogłosił wszem wobec! To koniec. Ostateczna decyzja