- Po ostatnim sezonie Kamil Stoch oficjalnie zakończył karierę.
- Swój ostatni skok trzykrotny mistrz olimpijski oddał w Planicy, choć w planach miał jeszcze oficjalne pożegnanie podczas sierpniowego Pucharu Tatr.
- Dziś to już nieaktualne - Stoch nie czuje się na siłach na jeszcze jeden skok. Z kolei jego oficjalny fanklub ostatecznie zakończył działalność.
Kamil Stoch już nie skoczy. Pożegnał się w Planicy
Po 22 latach wspaniałej kariery Kamil Stoch przeszedł na sportową emeryturę. Ostatni sezon nie ułożył się po jego myśli, a końcówka w ukochanej Planicy pozwoliła mu głęboko odetchnąć. 39-letni już skoczek narciarski został pożegnany jak na wielkiego mistrza przystało, choć w jego głowie nadal tliła się myśl o jeszcze jednym skoku i ostatecznym pożegnaniu. Zwieńczeniem legendarnej kariery miał być sierpniowy Puchar Tatr w Zakopanem, o czym mówił m.in. w dedykowanym mu serialu Eurosportu. Kilka miesięcy później sytuacja wygląda jednak zupełnie inaczej.
Pogrzeb Grzegorza Miętusa. Załamany Kamil Stoch żegnał kolegę z żałobnikami
- Kiedyś myślałem sobie, że może zrobimy takie zakończenie i zorganizujemy jakieś takie zawody, powiedzmy podwórkowe, na które zaproszę gości albo kibiców, którzy zawsze ze mną jeździli. Dzisiaj wiem, że skoki to nie jest, oczywiście bez urazy, pływanie, to nie jest jazda na rowerze ani gra w piłkę nożną. Tutaj nie można sobie tak wyjść i po prostu kopnąć piłkę albo przepłynąć kilkaset czy kilkadziesiąt metrów. Tutaj trzeba się bardzo dobrze do tego przygotować, przede wszystkim fizycznie - mówił niedawno Stoch przed odsłonięciem swojej gwiazdy w Alei Gwiazd Sportu we Władysławowie, cytowany przez Skijumping.pl.
Potwierdził tym samym, że ostatni skok oddał 29 marca w Planicy.
Trzeba być w rytmie treningowym, żeby skakać na nartach, a ja zawsze chciałem być najlepszy, zapinając narty. Nigdy dla mnie nie było półśrodków i obawiam się, że gdybym teraz zapiął narty i poszedł skakać, mogłoby się to skończyć różnie - podkreślił trzykrotny mistrz olimpijski.
Kilka dni później skoczek z Zębu ostatecznie pożegnał się ze swoim oficjalnym fanklubem, który wspierał go przez niemal całą karierę.
Był wielkim rywalem Małysza i Stocha. Nie uwierzysz, jak teraz wygląda! Szok
Fanklub Kamila Stocha już nie istnieje
Założony w 2011 roku Oficjalny Fanklub Kamila Stocha w Proszowicach zakończył swoją działalność 24 lipca. Bohater spotkał się z najwierniejszymi kibicami, wśród których był m.in. doskonale znany Krzysztof Skolimowski z Warszawy. Koniec jednej drogi oznacza jednak początek nowej, a miejsce fanklubu poświęconego Stochowi zajęła nowa grupa - Fan Klub Polskich Skoczków Narciarskich.
Naszą misją jest kontynuowanie pięknej tradycji Fanklubu Kamila Stocha z Proszowic, łączenie pokoleń kibiców skoków narciarskich oraz wspólne przeżywanie emocji związanych z występami reprezentacji Polski - czytamy w założycielskim wpisie. Honorowym, pierwszym członkiem nowego fanklubu został sam Kamil Stoch!
