Nie żyje tata Johanna Andre Forfanga
Na kilka dni przed rozpoczęciem rywalizacji olimpijskiej, czołowy norweski skoczek narciarski, Johann Andre Forfang, przeżywa rodzinny dramat. Zawodnik poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych o śmierci swojego ojca. Mimo żałoby, Forfang zamierza wystąpić na igrzyskach, wypełniając ostatnią wolę zmarłego.
To cios, który spadł na zawodnika w najgorętszym momencie sezonu. Ojciec skoczka zmarł minionej nocy po długiej i wyczerpującej walce z chorobą. – Zeszłej nocy tata odszedł spokojnie po odważnej walce z rakiem przez ponad rok. Słowa nie potrafią opisać pustki, którą pozostawia za sobą. Tata był moim bohaterem i moim kompasem moralnym – napisał poruszony Forfang na Instagramie.
Wielu kibiców zastanawiało się, czy w obliczu takiej tragedii Norweg zdecyduje się na wyjazd do Włoch. Wątpliwości rozwiał sam zawodnik, przytaczając ostatnią rozmowę z tatą. – Jego ostatnim życzeniem było, żebym skakał i podróżował na igrzyska. Więc zamierzam to zrobić – zadeklarował Forfang. Skoczek podziękował ojcu za wszystko, kończąc wpis słowami: „Spoczywaj w pokoju, mój kochany tato”.
Forfang podzielił się również pięknym wspomnieniem sprzed dwóch lat, które pokazuje, jak wielkim wsparciem był dla niego ojciec. Mężczyzna pojechał wówczas do Kulm na MŚ w lotach, ale z powodu burzy nie mógł wrócić do domu. Zamiast tego wybrał się samotnie do Willingen, by dalej kibicować synowi. – I co to była za historia. Na zawsze będzie jednym z najlepszych wspomnień, jakie mam z moim tatą – wspomina skoczek.
Forfang otrzymał wsparcie od federacji narciarskiej
W trudnych chwilach Forfang nie został sam. Oficjalny profil FIS Ski Jumping natychmiast zareagował na smutne wieści, publikując słowa otuchy.
– Jesteśmy głęboko zasmuceni informacją o odejściu ojca Johanna Andre Forfanga. Johann, bądź silny w tym trudnym czasie! Rodzina skoków narciarskich jest z Tobą i Cię wspiera. Spraw, by wszystkie marzenia Twojego taty spełniły się na nadchodzących igrzyskach – czytamy w komunikacie federacji.
