Po 20 minutach wszystko było jasne. Oficjalna decyzja w sprawie konkursu w Ruce

2025-11-30 15:13

Niemal wszyscy wiedzieli, że nie ma szans na sprawiedliwe rozegranie niedzielnego konkursu w Ruce, jednak na oficjalny komunikat trzeba było trochę poczekać. Zawody odwołane.

Puchar Świata w Kuusamo. Piotr Żyła zdyskwalifikowany za nieprawidłowy kostium

i

Autor: East News Puchar Świata w Kuusamo. Piotr Żyła zdyskwalifikowany za nieprawidłowy kostium

Niedzielny konkurs odwołany.

Rano odwołano kwalifikacje, po nich odwołano skoki do kombinacji norweskiej. Malała wiara, że wiatr po południu ucichnie. Zaplanowana na 14.50 pierwsza seria została przesunięta, a o godz. 15.11 cały konkurs został oficjalnie odwołany. Ogłosił to przed kamerami dyrektor Pucharu Świata Sandro Pertile. – Postaramy się nadrobić te zaległości w kalendarzu Pucharu Świata najszybciej jak to możliwe – powiedział. – Momentami wiatr słabł, ale co z tego skoro w porywach wynosił 10 m/s – wyjaśnił w rozmowie z FIS.

Mało kto wierzył, że niedzielne zawody na kapryśnej Rukatunturi pomogą polskim skoczkom w ustabilizowaniu formy. Polacy na razie notują słabe wyniki (nie licząc pięknie debiutującego Kacpra Tomasiaka i szukającego błysku Kamila Stocha). Po sobotnich skokach w Ruce nietęgą minę miał trener kadry Maciej Maciusiak. – Trzeba to wziąć na klatę – stwierdził przed kamerą Eurosportu.

Takie słowa musiały paść, skoro na fińskiej skoczni Piotr Żyła i Dawid Kubacki nie przebrnęli nawet eliminacji. W sumie mają też na koncie pięć nieudanych prób zakwalifikowania się do 2. serii (Żyła trzy, a Kubacki dwie). Bije ich na głowę Aleksander Zniszczoł, który w pierwszych pięciu konkursach ani razu nie wystąpił w drugiej rundzie. – Trzeba to wziąć na klatę, bo robimy wszystko, żeby było lepiej. Potem przychodzi taki konkurs i niestety dostaliśmy troszeczkę po du... – rzucił Maciej Maciusiak w Eurosporcie. – Co do reszty, może taki mały plusik przy Olku, który jest tu powtarzalny. Po tym, co się działo w sobotnich kwalifikacjach, to najbardziej Dawida szkoda. Zabrał się na progu, no ale niestety jak wpadniesz w dziurę gdzieś nad 60., 70. metrem, to wszyscy widzimy, jak te narty opadają i nie ma szans – ocenił trener kadry.

ZOBACZ TEŻ: PŚ Ruka: Poważne konsekwencje fatalnych startów Polaków. Bardzo zła wiadomość

W następny weekend rywalizacja przeniesie się na skocznię im. Adama Małysza w Wiśle-Malince.