- Artykuł przypomina o sukcesach Adama Małysza w skokach narciarskich, w tym czterokrotnym zdobyciu Pucharu Świata i mistrzostwa świata, oraz jego charakterystycznym wyglądzie.
- Zbigniew Boniek wspomina wizytę u Małysza w 2006 roku podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Turynie, kiedy to skoczek przygotował obiad dla drużyny - ziemniaki z jajkami sadzonymi.
- Boniek zauważa, że Małysz zmienił się od tamtych czasów i obecnie, jako prezes Polskiego Związku Narciarskiego, jest otwarty i komunikatywny.
Adam Małysz skakał i wyglądał, jakby był z inne planety
Adam Małysz to jeden z najlepszych sportowców w naszej historii. Starsi kibice doskonale pamiętają czasy "Małyszomanii". Popularności naszego skoczka nie dało się z niczym porównać. Adam Małysz fruwał tak daleko, że rywale mogli co najwyżej bić brawo i walczyć o drugie miejsce. Polak czterokrotnie zdobywał Puchar Świata i tyle samo razy zostawał mistrzem świata. Jedyne, czego nie udało mu się osiągnąć, to zdobyć złota na igrzyskach Olimpijskich. Adam Małysz w swoim dorobku ma "tylko" trzy srebrne medale i jeden brązowy. Mimo to w swoim najlepszych okresie zawodnik z Wisły sprawiał wrażenie, jakby był z innej planety. Również z powodu swojego oryginalnego... wyglądu. Charakterystyczne wąsy i kolczyk w uchu to były znaki rozpoznawcze naszego mistrza. Do tego dochodziły ciekawe stylówki. Nie ma wątpliwości co do tego, że Adam Małysz był jedyny w swoim rodzaju. To, jak zmienił się przez lata, prezentujemy w naszej galerii pod artykułem. Co ciekawe, z czasów, gdy Małysz był na topie, zna go Zbigniew Boniek, inna legenda polskiego sportu.
Wydarzenia z młodości kompletnie zmieniły życie Adama Małysza. Bez tego wszystko mogło się zawalić
Zbigniew Boniek o Adamie Małyszu. Skoczek miał dyżur w kuchni
W rozmowie z TVP Sport były piłkarz Juventusu Turyn i AS Roma opowiedział o spotkaniu z Adamem Małyszem w 2006 roku, przy okazji Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Turynie. Zbigniew Boniek odwiedził willę pod Prageleto, w której stacjonowali polscy skoczkowie. Małysz akurat miał... dyżur w kuchni.
Do dziś pamiętam obiad, który przyszykował nam Adam Małysz, bo kiedy ich odwiedziłem, akurat jemu przypadał dyżur w kuchni. Zjedliśmy ziemniaki z jajkami sadzonymi, popiliśmy mlekiem. Porcje nie były za duże, skoczkowie mało jedli. Ale było swojsko i miło
- wspomniał "Zibi". W tamtych czasach Adam Małysz sprawiał wrażenie człowieka zamkniętego w sobie. Teraz jest zupełnie inny, na co zwrócił uwagę Boniek.
Dziś Adam jest prezesem Polskiego Związku Narciarskiego i zupełnie innym człowiekiem. Lubi mówić, wypowiada się płynnie i dobrze
- podkreślił legendarny piłkarz.
Galeria: Tak zmienił się Adam Małysz