Hubert Hukacz występ w turnieju ATP Masters 1000 w Montrealu zaczął od zwycięstwa 7:5, 4:6, 6:2 nad Amerykaninem Marcosem Gironem.
"Bardzo się cieszę z pierwszego zwycięstwa w Montrealu. Zawsze pierwsze mecze nie są najłatwiejsze. To jest nowa nawierzchnia i dodatkowo to zwycięstwo jest dla mnie ważne po powrocie z kontuzji. Cieszę się, że mam okazję zagrać kolejne spotkanie w Montrealu i budować swoją formę. Dziękuję wszystkim za wspaniałe wsparcie" -skomentował ten udany występ Hurkacz na przesłanym przez jego zespół "Super Expressowi" nagraniu.
Maja Chwalińska skomentowała porażkę w Toronto. Zwróciła się do kibiców
Kolejnym rywalem Polaka był Chilijczyk Alejandro Tabilo (nr 26 ATP). W pierwszym secie Hubert Hurkacz stracił podanie, ale szybko sam też przełamał serwis rywala, a w końcówce tej partii wykorzystał błędy rywala i wygrał ją 6:4. W drugim secie już na początku Hubi ponownie dał się przełamać i długo przegrywał. Było już 2:4, ale Wrocławianin ponownie zdołał odrobić straty. Jeszcze przed tie-breakiem przy prowadzeniu 6:4, 6:5 miał pierwsze piłki meczowe, ale nie zdołał ich wykorzystać. W tie-breaku od początku prowadził i przypieczętował zwycięstwo 6:4, 7:6(4) ładną akcją. W całym meczu zaserwował 14 asów.
Bardzo się cieszę z dzisiejszego zwycięstwa. Był to bardzo zacięty mecz. Też Alejandro Tabilo prowadził dwa razy z przełamaniem - i w pierwszym i w drugim secie, więc tym bardziej się cieszę, że zwyciężyłem w dwóch setach i myślę, że to da mi pewność siebie na kolejne mecze.Dobrze się tutaj czuję w Montrealu i cieszę się z tego, że moja gra coraz lepiej wygląda - powiedział Polak.
Hubert Hurkacz rywala w 3. rundzie pozna po meczu Daniił Miedwiediew - Botic van de Zandschulp.