Iga Świątek do dziennikarzy: Wy więcej myślicie o tym niż ja

2026-01-16 12:01

Iga Świątek pierwszy mecz w Australian Open 2026 zagra w poniedziałek, a jej rywalką będzie Chinka Yue Yuan. Za polską gwiazdą konferencja prasowa w Melbourne. Nie zabrakło pytań o wylosowaną drabinkę oraz karierowego Wielkiego Szlema, którego może skompletować nasza tenisistka. Poniżej wypowiedzi Igi Świątek z konferencji prasowej przed Australian Open.

Iga Świątek

i

Autor: Aaron Favila/ Associated Press

O przygotowaniach do Australian Open

Miałam naprawdę solidne kilka dni treningu tutaj i turniej w Sydney na pewno dał mi mnóstwo energii, więc jestem szczęśliwa, że wróciłam. Było fajnie.

O drabince, w której są blisko Osaka i Rybakina

Nie patrzę na drabinkę, więc dzięki za info. To nie żart. Naprawdę tego nie robię, więc proszę, nie psujcie mi niespodzianki, bo chcę być zaskakiwana po każdym meczu.

O tym, czy myśli o skompletowaniu karierowego Wielkiego Szlema

Myślę, że wy więcej o tym myślicie. Myślicie o tym, bo nie macie okazji oglądać tego zbyt często. Od początku roku bardzo dużo osób podchodzi do mnie i mówi o tym, ale ja naprawdę skupiam się na pracy dzień po dniu i tak było zawsze. Właśnie w ten sposób udało mi się osiągnąć sukcesy – po prostu skupiając się na ciężkiej pracy i mecz po meczu. Wiesz, wygranie turnieju Wielkiego Szlema jest trudne. Musi się złożyć naprawdę wiele rzeczy, żeby to się udało. To trudny turniej, więc nie mam żadnych oczekiwań. Oczywiście, byłoby to spełnieniem marzeń, ale to nie jest taki mój jasny cel, z którym wstaję rano. Bardziej myślę o tym, jak chcę grać i co chcę poprawić, dzień po dniu.

Wielka rywalka znów wypaliła o Idze Świątek! Takich słów się nie spodziewaliśmy

O równowadze między agresją a różnorodnością w jej tenisie

Myślę, że potrafię grać i tak, i tak. W większości meczów chodzi przede wszystkim o jakość, którą wnosisz, więc na pewno są dni, kiedy w obronie jestem jak mur i odbijam wszystko, ale czasem pudłuję łatwe piłki albo na odwrót. Trudno jest mi opisać, jak to wygląda ogólnie, bo to się zmienia dzień po dniu i trzeba się do tego dostosowywać i zawsze być gotowym. Nie chcę też przejmować się tym, że jestem, zawodniczką ofensywną albo defensywną, bo jeśli chcesz być na szczycie, musisz mieć oba elementy. Myślę, że jeżeli chodzi o różnorodność, wciąż mam spory potencjał – mogę więcej slajsować, mogę dużo częściej chodzić do siatki. Robię to coraz częściej, ale czasem wciąż jestem trochę zardzewiała albo używam bardziej swoich schematów zamiast szukać czegoś nowego. Wim na pewno mnie do tego zachęca, ale z drugiej strony, nie zawsze mamy czas, żeby to trenować, więc wtedy też nie jestem pewna, czy powinnam to wyciągać w meczu, zwykle między turniejami pracujemy nad tym, co nie działało w mojej podstawowej grze, a w okresie przygotowawczym masz czas na spróbowanie nowych rzeczy, ale to tylko jakieś trzy tygodnie, przynajmniej dla mnie. Dlatego to skomplikowany temat. Myślę, że gdybym miała sześć miesięcy przerwy, naprawdę dużo bym się nauczyła, ale ponieważ zawsze muszę się przygotowywać do turnieju, to idę z tym, co mam i po prostu staram się to poprawiać jak najbardziej z tygodnia na tydzień.

Legendarny Jim Courier bez ogródek o Idze Świątek przed Australian Open [WYWIAD]

O zwycięstwie w United Cup mimo dwóch porażek w singlu

Na pewno przegrywanie singla nigdy nie jest przyjemne. Z drugiej strony miałam już United Cup, gdzie wygrałam wszystkie single, a i tak przegraliśmy. Dlatego naprawdę starałam się po prostu docenić moment i cieszyć się z okazji wygrania tytułu. Bo ostatecznie to impreza drużynowa. I też to, co działo się poza kortem – dobra atmosfera, więź między zawodnikami – to duża część tego wszystkiego. Dlatego powiedziałam sobie, że może trochę się do tego dołożyłam, choć nie zdobyłam punktów na korcie. I byłam naprawdę szczęśliwa i świetnie się bawiłam. Ostatni raz tak dobrze bawiłam się po wygranej chyba po Wimbledonie. Minęło już trochę czasu. Myślę, że to świetna sprawa dla polskiego tenisa i mam nadzieję, że zostanie zapamiętana.

O tym, jak ocenia swoją formę po meczach w Sydney

No cóż, mecze w Sydney nie były najgładsze. To nie był łatwy początek. Dlatego myślę, że wciąż muszę nad czymś popracować. Mogłam grać lepiej. To chyba chcę powiedzieć. Ale ogólnie myślę, że dużo będzie zależeć od mentalności. Czy dam radę wyjść na kort i po prostu cieszyć się grą, włożyć w to tę dodatkową energię. Po prostu przynieść intensywność, być w każdym punkcie i nie przejmować się za bardzo, jeśli zrobię jakiś błąd albo coś nie wyjdzie. Po prostu iść do przodu i próbować cisnąć. Dlatego pracuję nad tym wszystkim. Mam nadzieję, że będzie dobrze. Ale nie powiedziałabym, że w Sydney zagrałam swój najlepszy tenis.

QUIZ: Ile wiesz o Idze Świątek?
Pytanie 1 z 35
Trenerem Igi Świątek jest obecnie...
Jim Courier bez ogródek o Idze Świątek i Hubercie Hurkaczu przed Australian Open