Iga Świątek wygrała polski bój w Paryżu! Po meczu zdradziła swój sekret. "Musiałam się odciąć"

2026-05-29 13:55

Iga Świątek pokonała Magdę Linette w wyczekiwanym przez kibiców polskim meczu na kortach Rolanda Garrosa. Zwycięstwo 6:4, 6:4 dało jej awans do 1/8 finału French Open. Choć wynik wygląda na pewny, spotkanie było pełne emocji i zwrotów akcji. Była liderka rankingu po meczu w rozmowie z Eurosportem zdradziła, co było kluczem do opanowania nerwów i odniesienia cennego zwycięstwa.

Iga Świątek na ostatnim treningu przez III rundą Roland Garros

i

Autor: Andrew Medichini/ Associated Press
  • Iga Świątek triumfuje nad Magdą Linette w emocjonującym polskim starciu na kortach Rolanda Garrosa, zapewniając sobie awans do 1/8 finału.
  • Mimo pewnego wyniku, mecz obfitował w zwroty akcji, a liderka rankingu musiała pokonać nerwowy początek, by przypieczętować zwycięstwo.
  • Odkryj, co Iga Świątek zdradziła jako klucz do opanowania presji i utrzymania koncentracji, aby zrozumieć sekret jej dominacji na korcie.

Nerwowy początek i wielki powrót mistrzyni

To był mecz, na który czekała cała sportowa Polska. Na korcie centralnym kompleksu im. Rolanda Garrosa naprzeciwko siebie stanęły dwie najlepsze polskie tenisistki – Iga Świątek i Magda Linette. Początek spotkania mógł być dla fanów byłej liderki rankingu WTA zimnym prysznicem. Linette grała odważnie i bez kompleksów, szybko wychodząc na prowadzenie 2:0. Wydawało się, że poznanianka znalazła sposób na młodszą rodaczkę. Jednak królowa paryskiej mączki szybko wzięła sprawy w swoje ręce. Świątek odrobiła straty, dwukrotnie przełamała serwis rywalki i po 42 minutach zaciętej walki zamknęła pierwszego seta wynikiem 6:4.

Przeczytaj także: Ma setki tysięcy fanów, wyszła za polskiego piłkarza! Ślub wzięli w tajemnicy

Druga partia również nie była spacerkiem, choć faworytka szybko wyszła na wysokie prowadzenie 4:1. Magda Linette nie zamierzała się poddawać i walczyła do samego końca, próbując odwrócić losy spotkania. Ostatecznie po niespełna półtorej godziny gry Iga Świątek postawiła kropkę nad "i", wygrywając drugiego seta 6:4 i meldując się w czwartej rundzie turnieju. Było to jej drugie zwycięstwo nad Linette, czym zrewanżowała się za niedawną porażkę w Miami.

Klucz do zwycięstwa? Świątek zdradza: "Być w swojej bańce"

Po meczu Iga Świątek nie ukrywała, że kluczem do sukcesu było odpowiednie nastawienie mentalne. W pomeczowej rozmowie z Eurosportem zdradziła, jak radzi sobie z presją w tak ważnych i emocjonalnych starciach.

- To zależy od tego, jak jestem skoncentrowana. Wiedziałam, że muszę skupić się na sobie i być w swojej bańce. Tu trzeba odciąć dodatkowe kwestie i skupić się tylko na grze - wyjaśniła Świątek.

Zobacz też: Lewandowski, Łatwogang i Bedoes razem. Cała Polska żyła tą akcją

Liderka rankingu przyznała również, że Magda Linette postawiła jej trudne warunki i zwycięstwo nie przyszło łatwo.

- To był w pewnym sensie wyrównany mecz. Czasami wymuszała moje błędy, czasami dobrze się broniła. To nie był łatwy mecz - przyznała czterokrotna triumfatorka French Open.

Teraz przed Igą Świątek, która w niedzielę będzie obchodzić swoje 25. urodziny, kolejne wyzwanie. W walce o ćwierćfinał w niedzielę zmierzy się z rozstawioną z numerem 15. Ukrainką Martą Kostiuk. Biorąc pod uwagę formę i mentalną siłę Polki, kibice mogą być pewni, że znów da z siebie wszystko.

Boris Becker o szansach Igi Świątek w Roland Garros
QUIZ: Ile wiesz o Idze Świątek?
Pytanie 1 z 35
Trenerem Igi Świątek był w latach 2024-2026...