- Iga Świątek triumfuje nad Magdą Linette w emocjonującym polskim starciu na kortach Rolanda Garrosa, zapewniając sobie awans do 1/8 finału.
- Mimo pewnego wyniku, mecz obfitował w zwroty akcji, a liderka rankingu musiała pokonać nerwowy początek, by przypieczętować zwycięstwo.
- Odkryj, co Iga Świątek zdradziła jako klucz do opanowania presji i utrzymania koncentracji, aby zrozumieć sekret jej dominacji na korcie.
Nerwowy początek i wielki powrót mistrzyni
To był mecz, na który czekała cała sportowa Polska. Na korcie centralnym kompleksu im. Rolanda Garrosa naprzeciwko siebie stanęły dwie najlepsze polskie tenisistki – Iga Świątek i Magda Linette. Początek spotkania mógł być dla fanów byłej liderki rankingu WTA zimnym prysznicem. Linette grała odważnie i bez kompleksów, szybko wychodząc na prowadzenie 2:0. Wydawało się, że poznanianka znalazła sposób na młodszą rodaczkę. Jednak królowa paryskiej mączki szybko wzięła sprawy w swoje ręce. Świątek odrobiła straty, dwukrotnie przełamała serwis rywalki i po 42 minutach zaciętej walki zamknęła pierwszego seta wynikiem 6:4.
Przeczytaj także: Ma setki tysięcy fanów, wyszła za polskiego piłkarza! Ślub wzięli w tajemnicy
Druga partia również nie była spacerkiem, choć faworytka szybko wyszła na wysokie prowadzenie 4:1. Magda Linette nie zamierzała się poddawać i walczyła do samego końca, próbując odwrócić losy spotkania. Ostatecznie po niespełna półtorej godziny gry Iga Świątek postawiła kropkę nad "i", wygrywając drugiego seta 6:4 i meldując się w czwartej rundzie turnieju. Było to jej drugie zwycięstwo nad Linette, czym zrewanżowała się za niedawną porażkę w Miami.
Klucz do zwycięstwa? Świątek zdradza: "Być w swojej bańce"
Po meczu Iga Świątek nie ukrywała, że kluczem do sukcesu było odpowiednie nastawienie mentalne. W pomeczowej rozmowie z Eurosportem zdradziła, jak radzi sobie z presją w tak ważnych i emocjonalnych starciach.
- To zależy od tego, jak jestem skoncentrowana. Wiedziałam, że muszę skupić się na sobie i być w swojej bańce. Tu trzeba odciąć dodatkowe kwestie i skupić się tylko na grze - wyjaśniła Świątek.
Zobacz też: Lewandowski, Łatwogang i Bedoes razem. Cała Polska żyła tą akcją
Liderka rankingu przyznała również, że Magda Linette postawiła jej trudne warunki i zwycięstwo nie przyszło łatwo.
- To był w pewnym sensie wyrównany mecz. Czasami wymuszała moje błędy, czasami dobrze się broniła. To nie był łatwy mecz - przyznała czterokrotna triumfatorka French Open.
Teraz przed Igą Świątek, która w niedzielę będzie obchodzić swoje 25. urodziny, kolejne wyzwanie. W walce o ćwierćfinał w niedzielę zmierzy się z rozstawioną z numerem 15. Ukrainką Martą Kostiuk. Biorąc pod uwagę formę i mentalną siłę Polki, kibice mogą być pewni, że znów da z siebie wszystko.