- Maja Chwalińska wygrała z Francuzką Carole Monnet 6:0, 6:1 w drugiej rundzie kwalifikacji do Roland Garros.
- Popis Polki trwał jedynie godzinę i 6 minut!
- Przed Chwalińską decydujący mecz o awans do głównej drabinki wielkoszlemowego turnieju.
Roland Garros. Maja Chwalińska jak Iga Świątek! 6:0, 6:1 w nieco ponad godzinę
Dominacja Polki była bezdyskusyjna, o czym świadczy fakt, że w nieco ponad godzinę oddała rywalce ze 195. miejsca w rankingu WTA zaledwie jednego gema. Pierwszy set wygrany 6:0 trwał zaledwie 22 minuty! Zwycięstwo to stawia 116. obecnie na świecie Chwalińską w decydującej rundzie kwalifikacji, w której wygrana zapewni jej miejsce w głównej części turnieju. W pierwszej rundzie 24-latka pokonała inną Francuzkę, Alice Rame. Ostatnią przeszkodą na jej drodze będzie zwyciężczyni pojedynku pomiędzy Holenderką Suzan Lamens a Rumunką Iriną-Camelią Begu.
Koszmar Carlosa Alcaraza. Straci nie tylko Roland Garros! Ale pech
Polscy kibice z uwagą śledzą również losy Katarzyny Kawy (139. WTA), która w środę zmierzy się z Amerykanką Claire Liu (182. WTA) w swojej drugiej rundzie kwalifikacyjnej. Niestety, z marzeniami o występie w Paryżu musiała pożegnać się już Linda Klimovicova, która odpadła na wcześniejszym etapie. Zarówno dla Chwalińskiej, jak i Kawy, droga do turnieju głównego wiedzie przez wymagające, trzystopniowe kwalifikacje.
Tymczasem w głównej drabince French Open Polska ma już zapewnioną silną reprezentację. Na czele stoi niekwestionowana liderka - czterokrotna triumfatorka paryskiej imprezy (z lat 2020, 2022, 2023 i 2024), Iga Świątek. Obok niej pewne udziału są również Magdalena Fręch i Magda Linette. W rywalizacji mężczyzn polskie nadzieje spoczywać będą na barkach Huberta Hurkacza oraz Kamila Majchrzaka. Całe środowisko tenisowe z niecierpliwością oczekuje na czwartkowe losowanie drabinki, które zaplanowano na godzinę 14:00 i które ostatecznie zdefiniuje pierwsze pojedynki biało-czerwonych.
