Burza po słowach Wima Fissette'a w trakcie zapaści Igi Świątek. Co to za rada?!

2026-03-20 8:48

Iga Świątek przegrała z Magdą Linette 6:1, 5:7, 3:6, odpadając z Miami Open już w 2. rundzie. Po pierwszym secie z mistrzyni Wimbledonu znów ulatywała pewność siebie jak z przebitej piłki. Wśród kibiców i ekspertów zawrzało, gdy usłyszeli radę trenera Wima Fissette'a w najbardziej kryzysowym momencie. - Zmień coś! - rzucił Belg.

Iga Świątek, Wim Fissette

i

Autor: Wojciech Kubik
  • Iga Świątek przegrała z Magdą Linette i odpadła z Miami Open już po pierwszym meczu.
  • Trener Wim Fissette w kluczowym momencie rzucił "Zmień coś!", co spotkało się z krytyką.
  • Świątek przyznała, że przeżywa "najgorszy koszmar", gubiąc pewność siebie i formę.
  • Czy to nie trener powinien wskazać, co zmienić, zamiast wymagać tego od zawodniczki?

Iga Świątek w pierwszym secie zupełnie zdominowała Magdę Linette, ale kibice śledzący ostatnie występy byłej liderki rankingu WTA wiedzieli doskonale, że w tym meczu jeszcze wszystko może się odwrócić. I tak się stało. Mistrzyni Wimbledonu znów, tak jak w wielu innych spotkaniach w minionych miesiącach, pod wpływem lepszej gry rywalki oraz własnych błędów zaczęła się denerwować i grać coraz gorzej. Pewność siebie i wiara w swój tenis bardzo szybko zaczęły z niej ulatywać. Pojawiło się typowe usztywnienie i zniecierpliwienie, a rosnąca frustracja napędzała kolejne błędy.

Magda Linette ograła Igę Świątek! Sensacja w polskim hicie w Miami Open! RELACJA NA ŻYWO

- Po prostu w drugim i trzecim secie to był z mojej strony bardzo zły mecz. Na pewno trudno to znieść, kiedy wiem, że w pierwszym secie grałam naprawdę dobrze. Nieświadomie czy świadomie bardzo ciężko mi przychodzi wprowadzanie zmian, a potem mój tenis się po prostu rozpada. Nie czułam się tak chyba od ponad 5 lat. Tak duże spadki formy w trakcie meczów. Będę musiała po prostu spróbować odzyskać pewność siebie - analizowała po meczu przyczyny porażki Iga Świątek.

QUIZ: Ile wiesz o Idze Świątek?
Pytanie 1 z 35
Trenerem Igi Świątek jest obecnie...

Magda Linette w rozmowie z Canal+ Sport przyznała, że doskonale widziała problemy mentalne Igi Świątek. Stwierdziła nawet, że dostrzegła, iż rywalka "mentalnie podupada".

- Zauważyłam, że Iga zaczęła popełniać błędy, których normalnie nie popełnia. Zwłaszcza z forhendu, po moim drugim serwisie, a to jest mimo wszystko duża okazja dla niej. Kiedy widziałam, że zaczyna psuć, że mentalnie podupada, to zauważyłam szansę i wiedziałam, że muszę dalej prowadzić grę, bo ona mi tego nie odda - powiedziała Magda Linette.

Niepokojące słowa Igi Świątek po porażce z Magdą Linette. Polka powiedziała wprost o koszmarze

Członkowie zespołu Igi Świątek, widząc postępujący rozpad tenisa podopiecznej i jej bardzo niepokojące reakcje na korcie, próbowali zagrzewać ją do walki.

- Iga, ale przestań pokazywać, jak ci źle! Graj dalej! - krzyknął w pewnym momencie Maciej Ryszczuk po jej kolejnych gestach wyrażających frustrację. Bardzo aktywna była też znowu Daria Abramowicz, która apelowała o zachowanie dyscypliny, granie prostszego tenisa i walkę do końca.

Kiedy w trzecim secie widać było wyraźnie, że Iga Świątek jest już bardzo blisko sensacyjnej porażki, trener Wim Fissette krzyknął głośno: - Zmień coś!

Koniec fenomenalnej passy Igi Świątek! Potwierdziło się najgorsze, seria została ucięta

Po tych słowach Belga wśród kibiców zawrzało. Zdziwienia nie kryła też Chanda Rubin, komentująca mecz w telewizji Tennis Channel była amerykańska tenisistka. – Czy to nie trener powinien powiedzieć ci, co powinnaś zmienić? – zadała retoryczne pytanie.

Iga Świątek po meczu mówiła o "najgorszym koszmarze". Jej słowa wyrażały zagubienie i bezradność.

- Czuję, że dźwigam ze sobą na korcie masę oczekiwań i muszę się ich pozbyć, bo moja gra nie jest na tyle dobra, żeby mieć jakiekolwiek oczekiwania. Trochę się gubię, ale po prostu będę ciężko pracować, żeby to odzyskać. Wiem, że to we mnie jest, po prostu na chwilę to zgubiłam. To najgorszy koszmar, jaki może mieć czołowa tenisistka. Takie spadki poziomu w trakcie meczów. Muszę to przeżyć i jakoś to rozgryźć - mówiła smutno Iga Świątek. - Zawsze byłam osobą, która za dużo myśli, ale ostatnio to jest bardzo intensywne. Trudno mi się pozbyć tych wszystkich myśli w głowie, a kiedyś to właśnie było moją siłą. Szczerze mówiąc, grałam najlepiej, kiedy w ogóle za dużo nie myślałam. Teraz podejmuję masę złych decyzji, więc trudno nie myśleć. Wchodzi stres, ciało robi się bardzo spięte i wszystko staje się o wiele trudniejsze - dodała.

Jakub B. Bączek: Przyjaźń i współpraca Świątek i Abramowicz? Widzę zagrożenia | Super Tenis