- Aryna Sabalenka wspomina zmarłego ojca, publikując poruszający wpis w mediach społecznościowych.
- Ojciec tenisistki, Siergiej Sabalenka, zmarł nagle w wieku 43 lat, gdy Aryna miała 21 lat.
- Mimo tragedii Sabalenka spełniła obietnicę złożoną ojcu, zdobywając liczne tytuły Wielkiego Szlema.
- Jak radziła sobie z depresją i jak wspomina ojca po sześciu latach?
Aryna Sabalenka straciła ojca w listopadzie 2019 roku. Miała wtedy 21 lat i była u progu wielkiej tenisowej kariery. Siegiej Sablenko zmarł w wieku zaledwie 43 lata, a przyczyną śmierci było zapalenie opon mózgowych. Były hokeista wprowadził córkę w świat tenisa, gdy miała 6 lat. Zachęcił ją do spróbowania tej dyscypliny i był jej największym wsparciem i motywacją. Aryna Sabalenka wielokrotnie podkreślała, że ojciec chciał, by została numerem 1 na świecie, a przed śmiercią ojca tenisistka obiecała mu, że wygra co najmniej dwa turnieje wielkoszlemowe. Spełniła to z nawiązką: ma na koncie po dwa triumfu w Australian Open i US Open.
Iga Świątek i Aryna Sabalenka mają już dość! Napisały razem list, zdecydowany protest!
Po śmierci ojca Aryna Sabalenka zmagała się z depresją i przez miesiące trenowała bez entuzjazmu. - Nie byłam podekscytowana meczami, po prostu musiałam grać, bo tata chciał, żebym była numerem 1 – wspominała. Często płakała w samotności, nie chcąc dodatkowo obciążać matki i siostry.
Aryna Sabalenka na Malediwach! Wskoczyła w bikini i serwuje gorące fotki!
Po każdym wielkoszlemowym triumfie Aryna Sabalenka dedykowała zwycięstwo ojcu. W 2025 roku, po wygranej w US Open, powiedziała: - To wiele dla mnie znaczy. Po jego śmierci byłam bardzo przygnębiona, to był trudny moment dla całej rodziny. Trudno stracić bliską osobę, zwłaszcza ojca. Trzeba znaleźć motywację, by iść dalej.
W rocznicę śmierci (29 listopada) publikuje w mediach społecznościowych zdjęcia lub filmy z ojcem. W tym roku napisała: "6 lat bez ciebie, tato...".
