Iga Świątek szykuje rewolucję? Mistrzyni zabrała głos, już wszystko jasne!

Iga Świątek udzieliła wywiadu brytyjskiemu serwisowi "The Guardian". Polka wyjaśniła również dokładnie, co miała na myśli pod koniec sezonu, kiedy stanowczo podkreślała, iż w 2026 roku zamierza ograniczyć liczbę występów i nie przejmować się karami, które wlepia tenisistkom WTA, gdy nie wypełnią limitów obowiązkowych startów. Czy Iga Świątek szykuje rewolucję?

Iga Świątek
Autor: Jaskółka Paweł / Super Express
  • Iga Świątek w wywiadzie dla "The Guardian" zdradziła swoje plany na przyszłość.
  • Polska tenisistka zamierza ograniczyć liczbę występów w 2026 roku, aby skupić się na treningach technicznych.
  • Co dokładnie oznacza to dla jej pozycji w światowym tenisie i czy pomoże jej w zdobyciu brakującego tytułu Wielkiego Szlema?

Iga Świątek z "The Guardian" rozmawiała po wizycie w siedzibie firmy ON w Zurychu i tuż przed wylotem na wakacje na wyspie Mauritius. Dziennikarz pytał Polkę m.in. o pamiętny finał Wimbledonu, w którym nasza gwiazda zdemolowała 6:0, 6:0 Amandę Anisimovą. Padło też pytanie o niedawną deklarację Igi Świątek, która zapowiedziała, że w 2026 roku zamierza ograniczyć liczbę występów. W zakończonym sezonie nasza tenisistka rozegrała aż 80 meczów, najwięcej ze wszystkich zawodniczek w cyklu WTA.

Iga Świątek w rok okrążyła świat 3,5 raza! Policzyliśmy, ile kilometrów przeleciała

– Chciałabym spróbować opuścić może dwa turnieje – może te, na których i tak nie grałam ostatnio dobrze – i poświęcić ten czas na ciężką pracę nad techniką – wyjaśniła teraz Iga Świątek w rozmowie z "The Guardian". – Myślę, że to pomoże mi też lepiej grać pod presją, bo ciało będzie pamiętało prawidłowe ruchy i to, czego nauczyło się w trakcie tego okresu treningowego. – Pod względem mentalnym może mi to dać bardzo dużo pewności siebie, bo będę wiedziała, że ciężko pracowałam. Dzięki temu przyjadę na turnieje trochę lepiej przygotowana, bo na pewno – jeśli się gra wszystkie obowiązkowe imprezy – większość zawodniczek powie ci, że nie zawsze jest w 100 procentach gotowa na każdy z nich.

Idze Świątek brakuje już tylko triumfu w Australian Open do skompletowania Karierowego Wielkiego Szlema – osiągnięcia, którego dokonało dotąd tylko 10 kobiet w historii. Polka triumfowała już w Roland Garros (2020, 2022, 2023 i 2024), w US Open (2022) i Wimbledonie (2025). Czy podbije również Melbourne, gdzie dwa razy grała w półfinałach (2022 i 2024). Nie będzie to łatwe, nie tylko z powodu Aryny Sabalenki, która wyprzedza ją na pozycji nr 1. Czołowa dziesiątka bardzo podniosła poziom w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Nic więc dziwnego, że Iga Światek i jej trener Wim Fissette mają plan, jak utrzymać się na szczycie.

Wim Fissette zdradził kulisy pracy z Igą Świątek. Belg o problemach Polki i przełomowym momencie w sezonie

Wydało się, co Jelena Rybakina myśli o Idze Świątek! Naprawdę to powiedziała

– W tym roku nauczyłam się wielu rzeczy, które zaczęłam wprowadzać, ale nie potrafiłam ich jeszcze dobrze połączyć ze stylem, w jakim grałam przez ostatnie sezony – analizowała Iga Świątek z rozmowie z "The Guardian". – Moim ogólnym celem będzie połączenie tego wszystkiego z zachowaniem dobrej równowagi, nadal utrzymanie mocnej gry na wolniejszych nawierzchniach, żeby naprawdę czuć się komfortowo z tą różnorodnością, którą mam, i dokładnie wiedzieć, w którym momencie użyć której umiejętności.

QUIZ: Ile wiesz o Idze Świątek?
Pytanie 1 z 35
Trenerem Igi Świątek był w latach 2024-2026...
Iga Świątek - Amanda Anisimova w WTA Finals 2025
SuperSport
To on jest nadzieją polskich skoków narciarskich | SuperSport