- Iga Świątek poddała mecz z Ann Li w Madrycie z powodu złego samopoczucia.
- Polka zdradziła, że już przed tym spotkaniem czuła się bardzo źle.
- Wiadomo, co dolega Idze i czy planuje występ w kolejnym turnieju.
Iga Świątek odpadła z turnieju WTA 1000 w Madrycie już w 3. rundzie, poddając mecz z Ann Li w trzecim secie. Polka od początku spotkania wyraźnie nie była sobą. Grała bardzo nierówno, popełniając mnóstwo błędów. Wyglądała na rozkojarzoną i osłabioną. Doprowadziła do trzeciego seta, w którym od początku widać, było, że bardzo źle się czuje. Przy stanie 6:7, 6:2, 0:2 korzystała długo z przerwy medycznej. Długo dyskutowała z fizjoterapeutką i supervisorem zawodów. Widać jednak było, że nie jest to kontuzja. Iga Świątek po prostu bardzo źle się czuła. Po konsultacji ze służbami medycznymi przyjęła jakąś tabletkę. Po powrocie na kort grała bardzo słabo. Przy stanie 6:7, 6:2, 0:3 i 0-30 poddała mecz. Kort opuszczała zapłakana.
Dramat Igi Świątek. Poczuła się fatalnie na korcie i poddała mecz!
Iga Świątek rok temu doszła w Madrycie do półfinału (porażka 1:6, 1:6 z Coco Gauff), więc straci mnóstwo punktów w rankingu. Najważniejsze jednak teraz jest jej zdrowie. Po meczu dziennikarz Jose Morgado poinformował, że przyczyną niedyspozycji Igi Świątek był wirus żołądkowy. Dodał też, że w Madrycie ta dolegliwość dopadła też innych tenisistów.
NIE PRZEGAP: Iga Świątek zabrała głos po kreczu: "Przez ostatnie dwa dni czułam się okropnie"
Iga Świątek w rozmowie z serwisem WTA zdradziła, że od dwóch dni czuła się bardzo źle.
- Ostatnie dwa dni były naprawdę okropne, chyba mam jakiegoś wirusa. Niektóre godziny były w porządku, ale niektóre - całkiem złe. Miałam zero energii, zero stabilności i po prostu czułam się bardzo źle od strony fizycznej - zdradziła Iga Świątek. - Wiedziałam, że to będzie trudne, ale i tak chciałam spróbować, ponieważ już dwukrotnie chorowałam w mojej karierze, a mimo to wciąż mogłam wygrać większość moich meczów. Myślę, że to zależy od tego, jak jest źle. Sądzę, iż tym razem było gorzej niż wcześniej - dodała Iga.
Więcej informacji dostaliśmy od Darii Sulgostowskiej, PR-menedżerki Igi Świątek.
"Iga zmagała się od wczoraj z wirusem albo zatruciem i mimo tego, że zrobiła wszystko co możliwe aby być w stanie dziś rywalizować, nie była w stanie dokończyć meczu. Teraz na pewno potrzebna jest chwila odpoczynku i powrót do normy" napisała nam Daria Sulgostowska.
