WTA Waszyngton: Magdalena Fręch nastraszyła 3. tenisistkę świata! Sensacja była blisko

Polska tenisistka Magdalena Fręch pożegnała się z turniejem WTA 500 na twardych kortach w Waszyngtonie, jednak jej występ pomimo porażki pozostawia powody do optymizmu. W zaciętym meczu drugiej rundy (1/8 finału), Łodzianka przegrała z najwyżej rozstawioną w drabince Amerykanką, Jessicą Pegulą, choć po pierwszym secie sensacja wisiała w powietrzu! Ostatecznie 3. rakieta świata wygrała z Polką 3:6, 6:3, 6:0.

Tenisistka Magdalena Fręch zaciska pięść w geście triumfu. O jej walce w Waszyngtonie przeczytasz na SE Supersport.
Autor: Maja Smiejkowska/ Associated Press Magdalena Fręch
  • Magdalena Fręch przegrała w 2. rundzie turnieju WTA 500 w Waszyngtonie.
  • Pokonała ją najwyżej rozstawiona Amerykanka Jessica Pegula, plasująca się obecnie na 3. miejscu w rankingu WTA.
  • Fręch zaczęła sensacyjnie od wygranego 6:3 seta - pierwszego w starciach z Pegulą - ale później uległa faworytce 3:6, 0:6.

WTA Waszyngton: Sensacja była blisko, ale ćwierćfinał nie dla Magdaleny Fręch

Początek spotkania niespodziewanie należał do Polki. Fręch weszła na kort bez kompleksów, grając odważnie i niezwykle precyzyjnie. Zaskoczyła tym faworyzowaną rywalkę, skutecznie przełamując jej serwis w szóstym gemie i utrzymując własne podanie. Efektem doskonałej gry było w pełni zasłużone zwycięstwo w pierwszym secie 6:3. Był to historyczny moment w rywalizacji obu pań – po raz pierwszy w karierze Fręch zdołała wygrać partię z Jessicą Pegulą, w ich czwartej konfrontacji.

Były trener Igi Świątek idzie do konkurencji! "Ona sama do mnie zadzwoniła"

QUIZ: Rozpoznasz te tenisistki? Tylko najlepsi zgarną komplet punktów!
Pytanie 1 z 35
Tenisistka na tym zdjęciu to...
Aryna Sabalenka

W drugiej odsłonie obraz gry uległ zmianie. Pegula, podrażniona niekorzystnym wynikiem i dopingowana przez lokalną publiczność, znacznie podniosła swój poziom. Gra się wyrównała, a walka toczyła się o każdy punkt. Niestety, w kluczowych momentach więcej zimnej krwi zachowała Amerykanka, która przejęła inicjatywę, wygrała 6:3 i doprowadziła do decydującego, trzeciego seta.

Ostatnia partia była już jednostronnym widowiskiem. Z Magdaleny Fręch zdawało się uchodzić powietrze, zarówno pod względem fizycznym, jak i mentalnym. Z kolei Pegula, nabrawszy pewności siebie, w pełni zdominowała sytuację na korcie. Amerykanka nie oddała Polce nawet jednego gema, zamykając mecz bolesnym wynikiem 6:0, co w tenisowej terminologii określa się mianem "bajgla".

Iga Świątek gra w WTA Toronto. Kiedy jest losowanie? O której godzinie drabinka?

We wcześniejszych meczach z Pegulą w 2025 roku w Stuttgarcie Polka ugrała zaledwie dwa gemy, a w 2021 w Chicago – trzy. Najbliżej nawiązania wyrównanej walki była w 2023 roku w Madrycie, gdzie przegrała po zaciętym meczu 6:7 (5-7), 3:6.

Porażka Fręch oznacza, że w Waszyngtonie nie mamy już żadnego z reprezentantów Polski. Już w pierwszej rundzie odpadła Magda Linette, która nie sprostała rozstawionej z numerem siódmym Kanadyjce Leylah Fernandez (1:6, 4:6). W turnieju mężczyzn ATP 500 na drugiej rundzie swój udział zakończył Kamil Majchrzak. Polski tenisista trafił na turniejową "3", Amerykanina Taylora Fritza, i przegrał to spotkanie w dwóch setach 3:6, 4:6.