- Polska skoczkini narciarska, Pola Bełtowska, doświadczyła fali hejtu po nieudanym występie na igrzyskach olimpijskich.
- Legendarny bramkarz Jan Tomaszewski ostro skrytykował hejterów, nazywając ich "sadystami" i "bandytami".
- Tomaszewski apeluje o ukaranie hejterów i podkreśla różnicę między konstruktywną krytyką a nienawiścią.
- Jakie konsekwencje czekają hejterów i czy Pola Bełtowska zdoła przezwyciężyć trudności?
Występ na igrzyskach olimpijskich to marzenie każdego sportowca, ale czasem może zamienić się w prawdziwy koszmar. Przekonała się o tym polska skoczkini narciarska, Pola Bełtowska. Podczas konkursu drużyn mieszanych w Predazzo oddała skok na odległość 82 metrów, który niestety okazał się zbyt krótki, by dać Biało-Czerwonym awans do drugiej serii.
Młoda zawodniczka nie ukrywała, że bardzo przeżyła swój występ. – Zdaję sobie sprawę, że to ten mój skok zabrał nam miejsce w drugiej serii – mówiła ze smutkiem. Jak przyznała, największym problemem był dla niej aspekt mentalny i strach przed zawiedzeniem drużyny.
Przeczytaj także: Igrzyska Olimpijskie 2026: Starty Polaków w piątek, 13.02. Terminarz na 7. dzień ZIO 2026
Niestety, słabszy występ sportowy stał się dla niektórych pretekstem do wylania fali nienawiści. Na zawodniczkę AZS Zakopane w prywatnych wiadomościach spadła lawina hejtu. – Nie czytam komentarzy, ale dostaję prywatne wiadomości i to jest po prostu kosmos. To jest hejt. Nie spodziewałam się, że ludzie mogą mieć aż taką nienawiść. Przecież nie robię tego specjalnie, a jestem krytykowana od góry do dołu – wyznała skoczkini.
Jan Tomaszewski ostro o hejterach: To są sadyści
Głos w bulwersującej sprawie zabrał Jan Tomaszewski. Były reprezentant Polski, znany z bezkompromisowych opinii, nie zostawił na hejterach suchej nitki.
- To są patrioci - idioci, którzy nie wiedzą, co to znaczy reprezentant olimpijski, że jedzie na igrzyska - grzmiał Jan Tomaszewski w rozmowie z "Super Expressem".
Zobacz też: Kaja Ziomek-Nogal walczy o medal dla córki. Wzruszające słowa polskiej mistrzyni
Legendarny bramkarz nie przebierał w słowach, określając autorów nienawistnych wiadomości w bardzo dosadny sposób.
- Jak ja słyszę tych debili czy kretynów, bo inaczej ich nie mogę nazwać, którzy jadą z hejtem, to ja im życzę, żeby kiedykolwiek reprezentowali Polskę. A oni po prostu reprezentują taki ściek - mówił. - To są sadyści. To są sadyści i bandyci, którzy mordują w tym konkretnym przypadku sport - dodał Tomaszewski.
Były piłkarz zaapelował również o wyciągnięcie konsekwencji wobec osób atakujących młodą sportsmenkę. Jego zdaniem sprawa powinna znaleźć swój finał w sądzie.
- Mam nadzieję, że trener Poli doprowadzi do sądowej sprawy i paru tych hejterów zostanie olimpijsko ukaranych. To powinny być olimpijskie kary. Przykładowe, żeby z tym skończyć - stwierdził.
Czym innym jest krytyka, a czym innym hejt
Jan Tomaszewski podkreślił jednocześnie, że należy odróżnić konstruktywną krytykę od personalnego ataku i wyżywania się na sportowcach.
- My jesteśmy po to, żeby chwalić, kiedy trzeba, a krytykować, kiedy trzeba. Ale trzeba wskazywać metody, a nie hejtować - tłumaczył, rozróżniając merytoryczną ocenę od hejtu.
Sama Pola Bełtowska, mimo przykrej sytuacji, stara się nie przejmować nienawistnymi komentarzami i zapowiada walkę o lepsze wyniki w przyszłości.
- Hejt zawsze był i będzie. Nie biorę tego do siebie. Jeśli komuś jest lepiej, że to napisze, to niech pisze - podsumowała zawodniczka.