Kacper Tomasiak wprost o swojej przyszłości. Zaskakująca deklaracja skoczka. "Nie wiadomo, czy wystartuję"

2026-03-04 15:23

Zdobycie medalu olimpijskiego to moment, który wynagradza lata wyrzeczeń i ciężkiej pracy. Przekonał się o tym Kacper Tomasiak, który po życiowym sukcesie nie boi się głośno mówić o trudach, jakie niesie za sobą profesjonalny sport. W szczerej rozmowie z "Super Expressem" skoczek zdradził, z czym musiał się mierzyć i rzucił nowe światło na swoją przyszłość, wprawiając kibiców w osłupienie.

Kacper Tomasiak dla „SE”: Nagrody za medale zainwestuję w mieszkanie
  • Kacper Tomasiak, medalista olimpijski, szczerze opowiada o trudach profesjonalnego sportu.
  • Mimo sukcesu skoczek przyznaje, że strach i presja są wciąż obecne w jego karierze.
  • Po igrzyskach Tomasiak wierzy, że "wszystko jest możliwe" w skokach narciarskich.
  • Co z przyszłością skoczka i jego udziałem w kolejnych igrzyskach?

Cena sukcesu i wciąż obecny strach

Droga na sportowy szczyt jest wyboista, o czym doskonale wie młody medalista. Jak sam przyznaje, sukcesy takie jak ten olimpijski są nagrodą za wszystkie trudne momenty. Nie ukrywa jednak, że presja i ryzyko wpisane w skoki narciarskie wciąż potrafią dać o sobie znać.

- Zdarzają się oczywiście pojedyncze takie przypadki, gdy warunki są bardzo ciężkie (...) ten strach gdzieś tam czasem się pojawia - przyznaje Tomasiak.

Przeczytaj także: Semirunnij i Kurakowa w pierwszym rzędzie u Nawrockiego! Zaroiło się od prezentów

Mimo to na co dzień stara się nie zaprzątać sobie tym głowy i po prostu czerpać radość ze skakania. Jak podkreśla, jest wdzięczny wszystkim, którzy wspierali go w najtrudniejszych chwilach i dawali siłę, by się nie poddać.

"Wszystko jest możliwe"

Reakcja Tomasiaka na medal była stonowana, zwłaszcza w porównaniu z ekspresyjną radością rywali. Jak tłumaczy, mocno przeżywał ten sukces wewnętrznie, ale na zewnątrz zabrakło mu już energii na okazywanie wielkiej euforii. Najważniejszą lekcją, jaką wyniósł z igrzysk, jest jednak głębokie przekonanie, które zmienia jego perspektywę.

- Jeszcze bardziej niż wcześniej uwierzyłem w to, że w skokach wszystko jest możliwe - stwierdza skoczek.

Zobacz też: Władimir Semirunnij chce wydać pieniądze za medal w Polsce. Ogłosił konkrety

Ta świadomość, że losy w tej dyscyplinie mogą odwrócić się w mgnieniu oka, wpływa na jego postrzeganie całej kariery i planowanie kolejnych kroków. Jednocześnie nie ukrywa zmęczenia medialnym zgiełkiem, który towarzyszy mu od powrotu do kraju.

Zaskakująca deklaracja. Co z kolejnymi igrzyskami?

Największe poruszenie wywołała jednak jego wypowiedź na temat przyszłości i kolejnych igrzysk olimpijskich za cztery lata. Zapytany przez "Super Express" o potencjalny start w duecie ze swoim bratem Konradem, Kacper Tomasiak udzielił zaskakującej odpowiedzi, która pokazuje, jak nieprzewidywalna jest kariera skoczka.

- Nie wiadomo czy którykolwiek z nas będzie startować na igrzyskach za cztery lata, bo to jednak jest taki długi okres czasu, że wszystko się tutaj może pozmieniać właściwie z sezonu na sezon - ocenia Tomasiak.

Dodał, że w przyszłym sezonie równie dobrze może dominować i wszystko wygrywać, jak i mieć problemy z awansem do drugiej serii. Ta dojrzała i realistyczna postawa pokazuje, że skoczek twardo stąpa po ziemi, a swój medalowy sukces traktuje jako potwierdzenie dobrze obranej drogi, a nie gwarancję kolejnych triumfów. Na razie skupia się na najbliższych celach, czyli udanym występie na Mistrzostwach Świata Juniorów i "wczuciu się" w skocznie do lotów.

Znasz tych sportowców, którzy poszli w politykę? Sprawdź swoją pamięć w QUIZIE! Od 7 pytania zaczynają się schody
Pytanie 1 z 10
Były piłkarz reprezentacji Grzegorz Lato w latach 2001-2007 zasiadał w Senacie. Z ramienia której partii?
Super Sport SE Google News