Stoch pokazał to tuż po skoku
Stoch miał sobotniego wieczoru dwie twarze, radosną dzięki kolejnemu podium Kacpra Tomasiaka i tą smutniejszą po swoich próbach. W ostatnim indywidualnym konkursie w karierze zajął 21. miejsce, skacząc 126,5 i 131,5 metra. — To nawet nie tak, że trzymało mnie wrześniowe wspomnienie i wygrana konkursu duetów tutaj, trzymały mnie w ryzach dobre skoki treningowe. Lepsze, coś zaczynało się przy tych moich skokach pokazywać takiego jaśniejszego, ale niestety rzeczywistość okazała się inna — przyznał wybitny skoczek, dla którego to był dwunastu olimpijski konkurs indywidualny.
ZOBACZ TEŻ: Maciej Maciusiak aż zaklął z emocji. Tego życzył rywalowi, spełniło się
Tuzin tych konkursów o olimpijskie medale zebrał aż na sześciu igrzyskach: od 2006 roku w Pragelato do teraz w Predazzo. "Szóstkę" pokazał nawet po skoku. — Teraz nachodzi mnie myśl: „po co w ogóle to pokazywałem?”. Z jednej strony nikt nie podarował mi tych szóstych igrzysk — musiałem na nie ciężko zapracować. Z drugiej jednak boli mnie to, jak się tutaj zaprezentowałem, bo oczekiwałem znacznie, znacznie więcej — przyznał.
Do srebra dołożył brąz. Kacper Tomasiak z drugim medalem IO! [Zdjęcia]
Stoch pięknie o Tomasiaku
Dla Stocha to najprawdopodobniej koniec igrzysk. Ominie go raczej poniedziałkowy konkurs duetów, bowiem trener Maciej Maciusiak powinien postawić na Kacpra Tomasiaka i Pawła Wąska. — Nie łudzę się, jestem świadomy, jak to wygląda. Jak skaczą najlepsi. W tym momencie Paweł prezentuje lepszą dyspozycję ode mnie. I o to chodzi, by skakali ci, którzy mają szanse — nie szczypał się 39-latek.
ZOBACZ TEŻ: Adam Małysz wprost zapytany o pracę z Maciusiakiem. Mówi o wielkiej krzywdzie
Na szczęście ta twarz radosna u Stocha była widoczna. — Wzruszam się, patrząc na to, co Kacper tu robi. Po części tak. To trudne, by odseparować tą radość z Kacpra od zawodem ze swojej postawy. Widzę kolegę na podium. Pojawia się radość, Kacper odebrał swój drugi medal — przyznał. — Kacper pisze piękną historię. Nie wchodzi w czyjeś buty, on zakłada swoje. Nowiutkie, świeże, ma jeszcze przed sobą, daj panie Boże, sporo kariery. Mam nadzieję, że takie wyniki jak moje i Adama (Małysza) będzie po prostu pożerał i będzie dużo lepszy niż my razem wzięci — rzucił jeszcze dosadniej przed kamerami Eurosportu.
Niedziela jest dniem odpoczynku dla skoczków. Na skoczni w Predazzo pojawią się panie. Start konkursu od godz. 18.45. Transmisje z igrzysk olimpijskich Mediolan Cortina w Eurosporcie i HBO Max