Kamil Stoch pokazał jeden gest, potem żałował. Mówi o końcu z igrzyskami

2026-02-15 13:11

Obiecujące treningi, nieco słabsze próby w konkursach. I tak Kamil Stoch otrzymał olbrzymi aplauz od publiczności pod skocznią w Predazzo. — Było dużo sztywności, dużo pragnienia, dużo chęci. Poszedłem na całość, co tu dużo mówić. Potoczyło się tak, a nie inaczej — powiedział trzykrotny mistrz olimpijski.

Kamil Stoch

i

Autor: Imago / Fotostand / Hettich/ East News

Stoch pokazał to tuż po skoku

Stoch miał sobotniego wieczoru dwie twarze, radosną dzięki kolejnemu podium Kacpra Tomasiaka i tą smutniejszą po swoich próbach. W ostatnim indywidualnym konkursie w karierze zajął 21. miejsce, skacząc 126,5 i 131,5 metra. — To nawet nie tak, że trzymało mnie wrześniowe wspomnienie i wygrana konkursu duetów tutaj, trzymały mnie w ryzach dobre skoki treningowe. Lepsze, coś zaczynało się przy tych moich skokach pokazywać takiego jaśniejszego, ale niestety rzeczywistość okazała się inna — przyznał wybitny skoczek, dla którego to był dwunastu olimpijski konkurs indywidualny.

ZOBACZ TEŻ: Maciej Maciusiak aż zaklął z emocji. Tego życzył rywalowi, spełniło się

Tuzin tych konkursów o olimpijskie medale zebrał aż na sześciu igrzyskach: od 2006 roku w Pragelato do teraz w Predazzo. "Szóstkę" pokazał nawet po skoku. — Teraz nachodzi mnie myśl: „po co w ogóle to pokazywałem?”. Z jednej strony nikt nie podarował mi tych szóstych igrzysk — musiałem na nie ciężko zapracować. Z drugiej jednak boli mnie to, jak się tutaj zaprezentowałem, bo oczekiwałem znacznie, znacznie więcej — przyznał.

Do srebra dołożył brąz. Kacper Tomasiak z drugim medalem IO! [Zdjęcia]

Stoch pięknie o Tomasiaku

Dla Stocha to najprawdopodobniej koniec igrzysk. Ominie go raczej poniedziałkowy konkurs duetów, bowiem trener Maciej Maciusiak powinien postawić na Kacpra Tomasiaka i Pawła Wąska. — Nie łudzę się, jestem świadomy, jak to wygląda. Jak skaczą najlepsi. W tym momencie Paweł prezentuje lepszą dyspozycję ode mnie. I o to chodzi, by skakali ci, którzy mają szanse — nie szczypał się 39-latek.

ZOBACZ TEŻ: Adam Małysz wprost zapytany o pracę z Maciusiakiem. Mówi o wielkiej krzywdzie

Na szczęście ta twarz radosna u Stocha była widoczna. — Wzruszam się, patrząc na to, co Kacper tu robi. Po części tak. To trudne, by odseparować tą radość z Kacpra od zawodem ze swojej postawy. Widzę kolegę na podium. Pojawia się radość, Kacper odebrał swój drugi medal — przyznał. — Kacper pisze piękną historię. Nie wchodzi w czyjeś buty, on zakłada swoje. Nowiutkie, świeże, ma jeszcze przed sobą, daj panie Boże, sporo kariery. Mam nadzieję, że takie wyniki jak moje i Adama (Małysza) będzie po prostu pożerał i będzie dużo lepszy niż my razem wzięci — rzucił jeszcze dosadniej przed kamerami Eurosportu.

Niedziela jest dniem odpoczynku dla skoczków. Na skoczni w Predazzo pojawią się panie. Start konkursu od godz. 18.45. Transmisje z igrzysk olimpijskich Mediolan Cortina w Eurosporcie i HBO Max