- Piotr Żyła, ekspert Eurosportu, z entuzjazmem skomentował srebrny medal Kacpra Tomasiaka, nazywając jego występ "mistrzostwem".
- Żyła szczegółowo opisał technikę młodego skoczka, podkreślając jego płynność i efektywność, która sprawia, że jego skoki wyglądają "jakby go do książki wrzucić".
- Sukces Tomasiaka to efekt ciężkiej pracy i postępów, które poczynił przez ostatni rok, co zauważono już podczas letnich przygotowań.
- Chcesz dowiedzieć się, jak dokładnie Piotr Żyła analizował skoki Kacpra Tomasiaka i co go tak zachwyciło?
Żyła: "Skacze tak, jakby go do książki wrzucić"
Euforia po srebrnym medalu Kacpra Tomasiaka udzieliła się wszystkim, w tym Piotrowi Żyle. Ekspert Eurosportu był pod ogromnym wrażeniem nie tylko wyniku, ale przede wszystkim stylu i dojrzałości, jaką zaprezentował 18-letni skoczek.
- Miał presję, ale to, co zrobił... Powiedziałbym, że to mistrzostwo, no ale jest wicemistrzem. Jest gość, jest gość! - ekscytował się Żyła.
Przeczytaj także: Kacper Tomasiak ze srebrnym medalem olimpijskim! Wzruszające słowa Polaka po historycznym sukcesie
Szczególnie zaimponowała mu postawa Tomasiaka, który w pierwszej rozmowie po konkursie wykazywał pewien niedosyt.
- Zdobył srebrny medal i mówi, że mogło być lepiej! Co to jest za gość! - komentował z podziwem Żyła.
Doświadczony zawodnik w szczegółowy sposób przeanalizował technikę młodszego kolegi. W jego ocenie kluczem do sukcesu jest niezwykła płynność i efektywność, która sprawia, że jego skoki wyglądają na niezwykle lekkie.
- Kacper skacze płynnie, u niego nie widać mocy, energii. Tak sobie po prostu jedzie, wstaje, a cała energia idzie mu tam, gdzie ma iść - tłumaczył ekspert. - Nartki sobie tak fajnie płasko prowadzi, to jest jeden z jego plusów. Leci sobie na tej narcie, fajnie go to rotuje i sobie ląduje. Skacze tak, jakby go do książki wrzucić.
To nie przypadek. "W zeszłym roku mu nie szło"
Piotr Żyła podkreślił, że srebrny medal olimpijski nie jest dziełem przypadku, a efektem ciężkiej pracy wykonanej przez cały ostatni rok. Zwrócił uwagę na ogromny postęp, jaki dokonał się u Tomasiaka.
- Igrzyska rządzą się swoimi prawami. Kacper przepracował cały rok. W zeszłym roku mu nie szło. On ma 18 lat! Dla niego wszystko przecież jest nowe, pierwsze - analizował Żyła.
Dodał, że już podczas letnich przygotowań Tomasiak wysyłał sygnały, że jest w znakomitej formie i może być jednym z liderów kadry.
- Już latem było widać, że skakał super. Czasem się wydawało, że skoczyłeś fajny skok, patrzysz, a Kacper jest jeszcze dalej. Skakał cały czas stabilnie, powtarzalnie i dobrze - wspominał.
Na koniec podkreślił, że za tym sukcesem stoi cały sztab szkoleniowy.
- To cała grupa trenerów na to pracowała. Wszystko się na to złożyło, że Kacper jest wicemistrzem olimpijskim - podsumował Piotr Żyła.