- Pola Bełtowska, młoda skoczkini, stała się ofiarą hejtu po nieudanym występie w konkursie drużyn mieszanych w Predazzo.
- Prezes PKOl Radosław Piesiewicz stanął w obronie zawodniczki, potępiając falę nienawiści, ale też wspomniał o własnych doświadczeniach z krytyką.
- Mimo negatywnych komentarzy, Pola Bełtowska nie zamierza się poddawać i zapowiada walkę w kolejnych zawodach.
- Jakie są kulisy hejtu i jak młoda sportsmenka radzi sobie z presją? Sprawdź w artykule.
"Dostaję prywatne wiadomości i to jest kosmos"
Występ w drużynie mieszanej nie poszedł po myśli polskiej reprezentacji, która nie awansowała do drugiej serii. Najsłabszy skok w zespole oddała Pola Bełtowska. Zawodniczka nie ukrywała, że jest świadoma swojej roli w tym niepowodzeniu.
- Zdaję sobie sprawę, że to ten mój skok zabrał nam miejsce w drugiej serii – mówiła ze smutkiem po konkursie Pola Bełtowska. Jak przyznała, problemem nie było spięcie, a strach przed samym skokiem i obawa przed zawiedzeniem drużyny.
Przeczytaj także: Polska zawodniczka mierzy się w sieci z wielką nienawiścią. Tak na to reaguje, "to jest kosmos"
Choć sztab szkoleniowy otoczył ją wsparciem, w internecie rozpętała się burza. Na młodą sportsmenkę wylała się ogromna fala krytyki, która szybko przekroczyła granice sportowej oceny i przerodziła się w czystą nienawiść.
- Nie czytam komentarzy, ale dostaję prywatne wiadomości i to jest po prostu kosmos – tłumaczyła skoczkini. - To jest hejt. Nie spodziewałam się, że ludzie mogą mieć aż taką nienawiść. Przecież nie robię tego specjalnie, a jestem krytykowana od góry do dołu – wyznała.
Prezes PKOl staje w obronie, ale mówi też o sobie
Na skandaliczne zachowanie części internautów zareagował na swoim profilu na platformie X prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego, Radosław Piesiewicz. W swoim wpisie w mediach społecznościowych ostro potępił ataki na zawodniczkę.
- Jestem zbulwersowany tym, jak wielka fala nienawiści wylała się na naszą młodą zawodniczkę, która jest dumną reprezentantką Polski. To, jak została potraktowana po konkursie skoków, jest niedopuszczalne i oburzające - napisał Radosław Piesiewicz, apelując jednocześnie do mediów o rozwagę w kreowaniu narracji.
Zobacz też: Kacper Tomasiak o skutkach olimpijskiego szaleństwa. O której zasnął po zdobyciu medalu?
Prezes PKOl nie omieszkał jednak wykorzystać tej sytuacji, by odnieść się również do krytyki, która niedawno spadła na niego samego.
- Sam tego doświadczyłem, nawet ostatnio, kiedy w emocjach przekręciłem nazwisko naszego wicemistrza olimpijskiego Kacpra Tomasiaka. Tak, pomyliłem się, ale niech pierwszy rzuci kamień ten, kto nie przeżywał tego medalu – dodał, nieco odwracając uwagę od sedna problemu, którym jest hejt wymierzony w Polę Bełtowską.
Mimo fali nienawiści zawodniczka AZS Zakopane nie zamierza się poddawać i zapowiada walkę w kolejnych konkursach. - Jeśli komuś jest lepiej, że to napisze, to niech pisze. Nie poddaję się i mam nadzieję, że w dłuższej perspektywie sobie to zrekompensuję – zadeklarowała.
Przed skoczkami i skoczkiniami przerwa w skakaniu. Powrót na skocznię, ale już na duży obiekt, w czwartek (12 lutego). Trening pań o godz. 17.00, panów o godz. 20.00. Transmisje z igrzysk olimpijskich Mediolan Cortina w Eurosporcie i HBO Max.