- Legia Warszawa dominowała w pierwszej kwarcie meczu, uzyskując znaczącą przewagę nad beniaminkiem.
- Miasto Szkła Krosno podjęło ambitną pogoń, zmniejszając straty do zaledwie czterech punktów przed ostatnią kwartą.
- Ostatecznie Legia przypieczętowała zwycięstwo dzięki "żelaznej" obronie w decydującej części meczu.
- Chcesz dowiedzieć się, którzy zawodnicy Legii byli kluczowi dla tego zwycięstwa? Sprawdź pełny artykuł!
Mocny start Legii i ambitna pogoń beniaminka
Warszawianie od pierwszych minut narzucili swój styl gry, oparty na agresywnej obronie i szybkich atakach. Pierwszą kwartę zakończyli z dwunastopunktową przewagą (23:11). Gdy na początku drugiej odsłony przewaga wzrosła do 18 punktów (29:11), wydawało się, że mecz jest już rozstrzygnięty.
Jednak drużyna z Krosna nie zamierzała składać broni. Goście otrząsnęli się po słabym początku i zaczęli mozolnie odrabiać straty. Dzięki znacznie lepszej grze w drugiej i trzeciej kwarcie, które wygrali, zdołali zniwelować przewagę Legii do zaledwie czterech punktów przed decydującą, ostatnią częścią spotkania (63:59). To zapowiadało niezwykle zaciętą walkę w końcowych minutach.
Legia Warszawa wreszcie to zrobiła. Koniec koszmaru mistrza Polski
Klucz do zwycięstwa: żelazna obrona i dominacja pod koszem
Ostatnia kwarta to prawdziwy popis gry defensywnej w wykonaniu Legii Warszawa. Gospodarze pozwolili rywalom na zdobycie zaledwie 9 punktów, całkowicie wybijając ich z rytmu i odbierając nadzieję na zwycięstwo. Sami zdobyli w tym czasie 19 "oczek", spokojnie kontrolując przebieg gry i ostatecznie pieczętując wygraną.
Marcin Gortat dostał ofertę z... KSW! Odpowiedź koszykarza była jednoznaczna
Liderzy na parkiecie i problemy beniaminka
W szeregach Legii najjaśniej błyszczał Amerykanin Race Thompson, który zakończył mecz z dorobkiem 18 punktów. Solidne wsparcie zapewnili mu Carl Ponsar (17 punktów) oraz Jayvon Graves (13 punktów). Dla Miasta Szkła najwięcej punktów zdobyli Leemet Böckler (12) i Ivica Radić (11). Dla Legii to cenne zwycięstwo oznacza umocnienie się w czołówce. Mistrz Polski zajmuje trzecie miejsce, a Miasto Szkła jest na samym końcu tabeli.
Marcin Najman skonfrontował się z Marcinem Gortatem! Reakcja koszykarza - bezcenna