Nie milkną echa po skandalu wywołanym na meczu Rakowa Częstochowa z Maccabi Hajfą. Izraelscy kibice wywiesili obrzydliwe hasło w języku angielskim, które oznaczało: "Mordercy od 1939 roku". To zajście dotknęło nie tylko fanów zebranych na stadionie, ale także wszystkich Polaków. Na to skandaliczne zachowanie błyskawicznie zareagował m.in. Karol Nawrocki, a także ambasada Izraela.
- Na takie słowa i czyny, żadnej ze stron, nie ma miejsca ani na stadionie, ani nigdzie indziej. Nigdy! Te haniebne incydenty nie odzwierciedlają ducha większości izraelskich kibiców - można przeczytać.
Te słowa nie uspokoiły społeczeństwa i niestety w trakcie mistrzostw Europy w koszykówce ma dojść do demonstracji, którą zapowiedziała Młodzież Wszechpolska. Na półtorej godziny przed pierwszą akcją meczu ma zebrać się około 100 osób, mające na celu protestować przeciwko udziałowi Izraela w rozgrywkach.

Polska - Izrael. Mecz podwyższone ryzyka. MSWiA reaguje
Reprezentacja Izraela może liczyć na specjalne traktowanie, a pilnować ich mają funkcjonariusze Szin Bet (izraelska służba specjalna). Nadzorem nad ochroną izraelskich zawodników zajmuje się także Interpol, który może liczyć na wsparcie katowickiej policji. Na ten temat wypowiedział się Grzegorz Bachański - prezes PZKosz, jak podał serwis "Sport.pl".
- Staramy się skupiać na sprawach sportowych, mamy z Izraelem bardzo dobre koszykarskie kontakty. Jak do tej pory nie słyszałem z ich strony żadnych uwag odnośnie pobytu w Polsce, są zadowoleni - zaznaczył, po czym dodał.
- W zeszłym tygodniu mieliśmy odprawę w MSWiA z wiceministrem Czesławem Mroczkiem i wiceministrem sportu Piotrem Borysem, w sprawie zabezpieczenia imprezy pod kątem tego, co się działo w Debreczynie na meczu Maccabi - Raków. Przepytano nas gruntownie, a my wskazaliśmy, że mamy wyspecjalizowaną agencję ochrony, które będzie reagować na niepożądane zachowania - uspokoił Bachański.
Mecz Polska - Izrael zaplanowany jest na 30 sierpnia o godzinie 20:30.