- Legendarny Jan Tomaszewski bezlitośnie punktuje błąd bramkarza Argentyny, Emiliano Martineza, w kluczowym meczu o awans do ćwierćfinału.
- Słynny golkiper nie oszczędza także Brazylii, wskazując na Ancelottiego i Neymara jako głównych winowajców sensacyjnego odpadnięcia z mundialu.
- Sprawdź, dlaczego Tomaszewski stwierdził, że sam "złapałby tę piłkę w zęby" i poznaj jego odważne typy na dalszą fazę turnieju!
Faza pucharowa piłkarskich mistrzostw świata dostarcza kibicom niezapomnianych emocji. Jednym z meczów, o którym będzie mówiło się jeszcze długo, było starcie Argentyny z Egiptem. Mistrzowie świata musieli gonić wynik i rzutem na taśmę zapewnili sobie awans. Ich grę, a zwłaszcza postawę bramkarza, surowo ocenia Jan Tomaszewski.
"Gdzie był Martinez?". Tomaszewski punktuje błąd bramkarza
Były reprezentant Polski nie ma wątpliwości, że przy pierwszej bramce dla Egiptu Emiliano Martinez popełnił katastrofalny błąd. Jego zdaniem, bierność argentyńskiego golkipera była niedopuszczalna.
- Przy tej bramce, moim zdaniem, Martinez, bardzo dobry bramkarz, popełnił błąd. Nie może być tak, że idzie 40-metrowa centra na piąty metr, a on stoi w bramce. Ja jeszcze w tej chwili bym wyszedł i złapał tę piłkę w zęby - uważa Jan Tomaszewski.
Przeczytaj także: Olbrzymia afera na mundialu! Trener Egiptu oskarżył sędziego o rasizm?! Wykonał szokujący gest
Legenda polskiej bramki podkreśla, że Argentyna, jako faworyt do końcowego triumfu, nie może pozwalać sobie na taką dekoncentrację. Jednocześnie Tomaszewski pochwalił bramkarza Egiptu, Mustafę Shubira, który jego zdaniem był najlepszym zawodnikiem na boisku i swoimi interwencjami długo utrzymywał swój zespół w grze.
Ancelotti i Neymar pogrzebali marzenia Brazylii
Tomaszewski nie zostawił również suchej nitki na reprezentacji Brazylii, która sensacyjnie pożegnała się z turniejem po porażce 1:2 z Norwegią. Zdaniem eksperta, głównymi winowajcami odpadnięcia "Canarinhos" są selekcjoner Carlo Ancelotti oraz Neymar.
- Winę ponosi tylko i wyłącznie dwóch ludzi z kadry brazylijskiej: pan Ancelotti i pan Neymar. Kto go tam wpuścił? Wpuszczenie go na boisko w 65. minucie za zawodnika defensywnego to był sabotaż. To oni przegrali ten mecz - grzmi Tomaszewski. Jak dodaje, od momentu wejścia Neymara gra Brazylii kompletnie się posypała, co bezlitośnie wykorzystał Erling Haaland, zdobywca dwóch bramek.
Zobacz też: Mikel Merino lubi takie zakończenia. To ten trener odkrył talent gwiazdy Hiszpanów
Kto zagra w półfinale? Tomaszewski typuje ćwierćfinały
Przed nami decydujące starcia mundialu. Już w czwartek rozpocznie się faza ćwierćfinałowa. Jan Tomaszewski podzielił się swoimi przewidywaniami na nadchodzące mecze.
- Francja - Maroko: Starcie drugiej i czwartej drużyny poprzedniego mundialu. Tomaszewski stawia na Francję, ale spodziewa się dogrywki.
- Hiszpania - Belgia: Zdaniem eksperta, Belgowie mogą być faworytem po tym, jak łatwo poradzili sobie z Amerykanami.
- Norwegia - Anglia: Tutaj Tomaszewski wskazuje na Norwegów. – Mają fenomenalnego bramkarza i tego diabła, Haalanda, który z dwóch sytuacji robi dwie bramki – argumentuje.
- Argentyna - Szwajcaria: W tym meczu faworyt może być tylko jeden. – Jeśli Argentyna zregeneruje siły, to nie ma możliwości, żeby nie zagrali w półfinale – podsumowuje Tomaszewski.