Komentator wyrzucony z pracy podczas mundialu. Interweniowała FIFA

Paragwajski komentator Jorge „Chipi” Vera nie będzie już relacjonował Mundialu. Na pewno nie z akredytacją FIFA. Międzynarodowa Federacja Piłki Nożnej zdecydowała o cofnięciu mu uprawnień po kontrowersyjnych wypowiedziach, które padły podczas meczu Turcji z Paragwajem.

Piłkarz Miguel Almiron w koszulce Paragwaju z herbowym logo, na tle okrągłego kadru przedstawiającego sędziego Ivana Bartona wskazującego na boisko podczas kontrowersyjnego meczu. Więcej o incydencie przeczytasz na naszym portalu.
Autor: AP Photo/Eugene Hoshiko; Eakin Howard/ Associated Press

Do incydentu doszło pod koniec pierwszej połowy, gdy czerwoną kartkę otrzymał Miguel Almiron. Paragwajczyk został usunięty z boiska za zasłonięcie ust w trakcie rozmowy z przeciwnikiem. To jeden z nowych przepisów wprowadzonych przez FIFA w ramach walki z rasizmem i obraźliwymi zachowaniami na boiskach. Regulacja pojawiła się po szeroko komentowanej sprawie z udziałem Gianluki Prestianniego i Viniciusa Juniora w Lidze Mistrzów. Almiron został pierwszym piłkarzem ukaranym w ten sposób.

ZOBACZ TEŻ: Donald Trump zrobi to tuż po finale mundialu. Sensacyjny wybór FIFA

Decyzja arbitra wywołała ogromne emocje u komentującego spotkanie Very. Dziennikarz stacji ABC nie szczędził ostrych słów pod adresem zarówno sędziego Ivana Bartona, jak i władz FIFA. – Złodziej, złodziej, Barton. Zabiliście futbol. FIFA, zabiliście futbol. Infantino, jesteś za to odpowiedzialny. FIFA, weź odpowiedzialność za to, w co zamieniłaś futbol. Hańba. Powinieneś się wstydzić, Infantino – grzmiał Vera.

Jak podkreślają zagraniczne media, był to jedynie fragment jego emocjonalnej reakcji. W dalszej części transmisji miały paść liczne nieparlamentaryzmy, których nie przytoczono w relacjach prasowych.

ZOBACZ TEŻ: Cristiano Ronaldo odgryzł się Leo Messiemu. Historyczny wyczyn i... wyrównany wynik polskiej legendy

FIFA zareagowała stanowczo i odebrała 37-letniemu komentatorowi akredytację na pozostałą część turnieju. Vera nie może już wykonywać obowiązków związanych z mistrzostwami świata ani na stadionach, ani w strefach przeznaczonych dla mediów.

Dziennikarz przeprosił za swoje zachowanie oraz obraźliwe komentarze, a także przekazał oficjalne wyjaśnienia do FIFA. Stanowisko zajęła również stacja ABC, która potwierdziła nałożoną sankcję i wskazane przez federację powody jej zastosowania. Nadawca nie zgodził się jednak z surowością kary.

Poniżej przedstawiamy samego zainteresowanego...