Kontrowersje wokół biletów na turniej w USA, Meksyku i Kanadzie narastały od dawna – głównie z powodu bardzo wysokich cen. Wejściówki na mecze fazy grupowej kosztują nawet kilkaset dolarów, a im dalej w turniej, tym drożej. Za finał trzeba zapłacić minimum 2030 dolarów. Polityka cenowa FIFA spotkała się nawet ze skargą do Komisji Europejskiej.
Teraz wychodzą na jaw kolejne problemy. Najwięcej oburzenia panuje wśród amerykańskich kibiców. Po zakupie biletów wielu z nich odkryło, że miejsca, które otrzymali, są gorsze niż kategoria wybrana podczas zamówienia.
Sprawą zajęło się m.in. „The Athletic”, cytując wściekłych fanów, którzy zarzucają FIFA manipulację i zmianę reguł w trakcie sprzedaży. Jesienią i zimą ubiegłego roku bilety były podzielone na cztery kategorie. Na stronie FIFA można było zobaczyć orientacyjny rozkład sektorów dla każdej z nich.
ZOBACZ TEŻ: Marek Citko po latach ujawnia szokujące kulisy sławy. Złodzieje czekali na jeden moment
Szef FIFA Gianni Infantino na inauguracji Donalda Trumpa [Zdjęcia]
Po ostatniej aktualizacji map okazało się jednak, że część miejsc sprzedanych jako kategoria I znajduje się obecnie w sektorach oznaczonych jako kategoria II.
FIFA broni się, twierdząc, że mapy na stronie miały charakter jedynie orientacyjny i nie stanowiły dokładnego planu miejsc. Dziennikarze zwracają jednak uwagę, że Amerykanie są przyzwyczajeni do kupowania konkretnych miejsc, a nie ogólnych kategorii, co FIFA najwyraźniej zlekceważyła.
ZOBACZ TEŻ: Barcelona - Atletico: Serce pęka, co stało się z Robertem Lewandowskim! Klęska