Jednym z największych wyzwań tegorocznego mundialu mają być wysokie temperatury. Upały mogą dać się we znaki niemal wszystkim uczestnikom turnieju i już teraz eksperci wskazują, że warunki atmosferyczne mogą mieć realny wpływ na przebieg niektórych spotkań.
Mecz inaugurujący zostanie rozegrany w Meksyku, dlatego nie obowiązują tam dokładnie te same procedury co w Stanach Zjednoczonych. Nie można jednak wykluczyć przerw w grze, jeśli opady deszczu okażą się wyjątkowo intensywne. Rozpisują się o ewentualnych kłopotach pogodowych media w Polsce i na świecie. My najcześciej wracamy pamięcią do załamania pogody podczas naszego Euro. Dobrym przykładem jest oczywiście konfrontacja Ukrainy z Francją podczas Euro 2012 (rozgrywana na zniszczonej przez wojnę Donbass Arenie w Doniecku).
ZOBACZ TEŻ: Koniec sagi o Jose Mourinho! Oficjalny komunikat. Nadchodzi całkiem nowa era!
Od wielu miesięcy mówi się o zasadach, które będą obowiązywać na stadionach w Stanach Zjednoczonych, a tam odbędzie się większość mundialowych spotkań. Zgodnie z tamtejszym protokołem burzowym rywalizacja musi zostać wstrzymana, jeśli w promieniu około 13 kilometrów od obiektu zostanie odnotowane uderzenie pioruna lub inne wyładowanie atmosferyczne. W takiej sytuacji uruchamiane jest 30-minutowe odliczanie. I najważniejsze: jeśli przed jego zakończeniem pojawi się kolejne wyładowanie, licznik jest resetowany i procedura rozpoczyna się od nowa.