- Polska przegrywa ze Szwecją 1:2 do przerwy w barażowym meczu o awans na Mistrzostwa Świata 2026.
- Mimo gola Nicoli Zalewskiego, Szwedzi prowadzą po trafieniach Elangi i Lagerbielke.
- Przed Biało-Czerwonymi 45 minut na odwrócenie losów spotkania i walkę o mundial.
- Czy Polacy zdołają odrobić straty i zapewnić sobie awans na Mistrzostwa Świata?
Finałowy mecz barażowy o mundial od pierwszych minut dostarcza niesamowitych emocji. Grający przed własną publicznością Szwedzi szybko narzucili swoje warunki, co udokumentowali golem już w 19. minucie. Wtedy to Anthony Elanga wykorzystał zamieszanie w polskiej defensywie i dał gospodarzom prowadzenie. Stadion w Sztokholmie oszalał z radości, a przed zespołem Jana Urbana stanęło niezwykle trudne zadanie.
Błyskawiczna odpowiedź i piękny gol Zalewskiego
Stracona bramka na szczęście nie podcięła skrzydeł Biało-Czerwonym. Polacy ruszyli do odważniejszych ataków, co przyniosło skutek jeszcze przed przerwą. W 33. minucie nadzieje w serca polskich kibiców wlał Nicola Zalewski. Wahadłowy polskiej kadry popisał się znakomitym uderzeniem, doprowadzając do wyrównania. Wydawało się, że Polacy wrócili do gry na dobre.
Przeczytaj także: Szwecja - Polska. Ogromny skandal tuż przed pierwszym gwizdkiem! Haniebne zachowanie
Zimny prysznic tuż przed przerwą. Lagerbielke trafia na 2:1
Niestety, radość z remisu nie trwała długo. Gdy wszyscy myśleli już o zejściu do szatni przy wyniku 1:1, Szwedzi zadali kolejny cios. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego najwyżej w polu karnym wyskoczył Lagerbielke i precyzyjnym strzałem głową umieścił piłkę w siatce. Bramkarz reprezentacji Polski był bez szans, a gospodarze schodzą na przerwę, prowadząc 2:1.
Przed Polakami 45 minut prawdy. Awans wciąż w zasięgu!
Wynik 1:2 do przerwy stawia reprezentację Polski w bardzo trudnym położeniu. Przerwa w meczu to dla trenera Jana Urbana i jego sztabu czas na znalezienie sposobu na przełamanie szwedzkiej defensywy w drugiej połowie. Biało-czerwoni muszą zagrać odważniej i skuteczniej, jeśli marzą o wyjeździe na mundial. Jeden gol Polaków doprowadzi do dogrywki, więc walka o awans wciąż jest otwarta. Najbliższe 45 minut zapowiada się niezwykle emocjonująco.