Wielka kontrowersja w hicie mundialu. Czy Marciniak powinien wyrzucić Messiego?!

Argentyna rozpoczęła obronę mistrzowskiego tytułu od pewnego zwycięstwa. W spotkaniu grupy J ekipa prowadzona przez Lionela Scaloniego pokonała Algierię 3:0 (1:0). Strzelecki popis Leo Messiego mógł zostać zatrzymany przez Szymona Marciniaka. Polski arbiter był pobłażliwy dla kapitana mistrzów świata.

Mundial 2026 Messi
Autor: Gustavo Garello/ East News Mundial 2026 - Messi

Dla Szymona Marciniaka był to pierwszy mecz na tegorocznych mistrzostwach świata. Polski arbiter, który w Katarze prowadził finał pomiędzy Argentyną a Francją, tym razem został wyznaczony do spotkania aktualnych mistrzów świata. Argentyńczycy nie zawiedli, a główną postacią widowiska okazał się Lionel Messi.

Niemal 39-letni kapitan Albicelestes skompletował hat-tricka i wyrównał rekord liczby bramek zdobytych na mistrzostwach świata. W klasyfikacji wszech czasów zrównał się z Miroslavem Klose, mając na koncie 16 trafień. Został również drugim zawodnikiem po Cristiano Ronaldo, który zdobywał gole podczas pięciu różnych edycji mistrzostw świata.

Już w pierwszym kwadransie sędziowie anulowali dwa trafienia z powodu pozycji spalonej – najpierw Messiego, a chwilę później Faresa Chaibiego.

ZOBACZ TEŻ: MŚ 2026. Gigantyczna kontrowersja w meczu Francja - Senegal! Mbappe symulował?!

W 17. minucie Argentyńczyk dopiął jednak swego. Uderzył sprzed pola karnego, a piłka po interwencji bramkarza znalazła drogę do siatki. Jak się później okazało, był to jedyny celny strzał pierwszej połowy.

Kilkanaście minut po jednej z akcji Lionela Messiego uwagę kibiców i ekspertów przykuła decyzja Szymona Marciniaka. Argentyńczyk próbował odebrać piłkę Aissie Mandiemu, jednak zamiast skutecznego odbioru doszło do kontaktu z rywalem. Messi nadepnął obrońcę Algierii na łydkę, po czym Mandi upadł na murawę. Polski arbiter odgwizdał przewinienie, ale nie zdecydował się sięgnąć po kartkę. To wystarczyło, by natychmiast pojawiły się dyskusje, czy taka decyzja była właściwa.

Po zmianie stron mistrzowie świata kontrolowali wydarzenia na boisku i cierpliwie czekali na kolejne okazje. W 60. minucie Alexis Mac Allister sprawdził czujność bramkarza strzałem z dystansu. Golkiper Algierii odbił piłkę przed siebie, a Messi błyskawicznie wykorzystał prezent, podwyższając prowadzenie.

ZOBACZ TEŻ: Sensacyjny transfer w Ekstraklasie! Jeden z najlepszych piłkarzy już u rywali. "1,7 mln euro"

Kilka minut później Argentyńczyk był bliski skompletowania hat-tricka, lecz tym razem znakomicie spisał się Luca Zidane. W 76. minucie nie miał już jednak szans – Messi precyzyjnym strzałem przy ziemi po raz trzeci pokonał francuskiego bramkarza. Niedługo później opuścił boisko przy owacji kibiców.

Do końcowego gwizdka rezultat nie uległ zmianie. Algieria po obiecującym początku nie potrafiła już zagrozić rywalom, a Argentyna bez większych problemów dopisała pierwsze trzy punkty.

W kolejnym meczu grupowym Argentyna zmierzy się z Austrią, natomiast Algierczyków czeka starcie z Jordanią. Oba spotkania zaplanowano na 22 czerwca