Ekstraklasa. Fatalne dwie minuty Jagiellonii wszystko przekreśliły! Potężny sygnał alarmowy

W ostatnim niedzielnym meczu trzeciej kolejki Ekstraklasy doszło do starcia reklamowanego jako hit. Naprzeciwko siebie stanęły bowiem dwie drużyny z wielkimi aspiracjami. W spotkaniu Jagiellonia Białystok - Widzew Łódź faworytem byli gospodarze, którzy niedawno pokonali Rangers FC. W spotkaniu z Łodzianami jednak różowo nie było. Fatalne dwie minuty "Jagi" wszystko przekreśliły.

Skok piłkarza Jagiellonii do piłki podczas meczu z Widzewem Łódź. O wyniku Ekstraklasy przeczytasz na SE Supersport.
Autor: Kamil Swirydowicz/ Cyfrasport

Jagiellonia Białystok - Widzew Łódź. Kluczowe dwie minuty

Przed spotkaniem z Widzewem gracze z Podlasia mieli szansę objąć pozycję lidera w Ekstraklasie. Po dwóch meczach mieli bowiem komplet punktów, podobnie jak Legia Warszawa, która jednak w trzeciej kolejce tylko zremisowała z Koroną Kielce 1:1. Swojej szansy jednak piłkarze Jagiellonii Białystok nie wykorzystali. Wydawało się, ze po pokonaniu szkockiego Rangers FC w eliminacjach Ligi Europy domowe spotkanie z Widzewem będzie stosunkowo łatwą przeprawą. Jak się okazało, nie było... Mecz generalnie był wyrównany, co potwierdzają statystyki, tyle że w tej najważniejszej lepsi okazali się piłkarze Widzewa. Kluczowe okazały się dwie minuty w trakcie drugiej połowy. Najpierw - w 52. minucie gry - do siatki trafił Sebastian Bergier, a dwie minuty później wynik podwyższył Fran Alvarez. Jagiellonia nie była w stanie odpowiedzieć żadnym golem i ostatecznie starcie Jagiellonia Białystok - Widzew Łódź zakończyło się wynikiem 0:2. Wynik ten to potężny sygnał alarmowy dla graczy "Jagi" przed rewanżem z Rangers FC. 

Pazdan nie wierzył w to, co usłyszał. Peszko musiał to powiedzieć

Ekstraklasa po trzech kolejkach: Lech i Legia na czele

Po trzech rozegranych meczach w sezonie 2026/27 Ekstraklasy "Jaga" ma sześć punków, a Widzew o jedno oczko mniej. W niedzielę rozgrane zostały jeszcze dwa spotkania w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. Lech Poznań rozgromił Piasta Gliwice 3:0, a Śląsk Wrocław bezbramkowo zremisował z Cracovią Kraków. Ten ostatni mecz zapamiętany zostanie przede wszystkim z powodu brutalnego faulu, który popełnił Lamine Ba. Początkowo sędzia Bartosz Frankowski uznał, że to Mauretańczyk był nieprzepisowo zatrzymywany. Jednak po analizie VAR arbiter pokazał piłkarzowi Śląska czerwoną kartkę. W tabeli Ekstraklasy prowadzą Lech Poznań i Legia Warszawa (obie drużyny zgromadziły po siedem punków). Bez dorobku punkowego pozostają Wieczysta Kraków i Raków Częstochowa. Obie ekipy jednak rozegrały dotychczas tylko dwa mecze. 

Galeria: Kibice na meczu Widzew Łódź - Piast Gliwice

TOP 5 TRANSFERÓW EKSTRAKLASY! WRACA "NAJLEPSZA LIGA ŚWIATA"