- Górnik Zabrze wygrał 2:1 z Lechem Poznań w ramach 8. kolejki PKO BP Ekstraklasy.
- Dla mistrzów Polski była to pierwsza porażka w tym sezonie, po której stracili fotel lidera.
- Zabrzanie z jednym przegranym meczem na koncie wyprzedzili Lecha, ale muszą czekać na wynik niedzielnego meczu Legii Warszawa z Widzewem Łódź.
Górnik Zabrze - Lech Poznań 2:1 (0:1). Nowy lider Ekstraklasy!
Bramki: 0:1 Allahyar Sayyadmanesh (36), 1:1 Erik Prekop (76), 2:1 Erik Prekop (80)
Górnik: Philipp Schulze - Michal Sacek, Rafał Janicki, Josema , Erik Janża (84. Ondrej Zmrzly) - Kacper Urbański (87. Lukas Sadilek), Jarosław Kubicki, Paulo Bernardo (60. Sondre Liseth) - Peter Federico (60. Yvan Ikia Dimi), Janis Antiste (60. Erik Prekop), Maksym Chłań
Lech: Mateusz Lis - Joel Pereira, Mateusz Skrzypczak, Wojciech Mońka, Michał Gurgul - Patrik Walemark, Radosław Murawski (64. Filip Jagiełło), Gustav Berggren, Allahyar Sayyadmanesh (64. Leo Bengtsson) - Mikael Ishak (72. Yannick Agnero), Pablo Rodriguez (72. Luis Palma)
Żółte kartki: Jarosław Kubicki, Michal Sacek, Paulo Bernardo, Janis Antiste, Erik Prekop (Górnik) - Patrik Walemark, Allahyar Sayyadmanesh (Lech)
Sędzia: Wojciech Myć (Włodawa). Widzów 28 007.
Starcie wicemistrza Polski i najlepszej drużyny poprzedniego sezonu było oczywistym hitem 8. kolejki Ekstraklasy, zwłaszcza że do Zabrza przyjechał niepokonany lider tabeli, by przedłużyć serię 16 ligowych meczów z rzędu bez porażki, a trybuny zabrzańskiego stadionu się wypełniły. W tym sezonie Lech wygrał pięć spotkań i jedno zremisował. Wygraną Górnikowi dał rezerwowy napastnik Erik Prekop, który w ciągu czterech minut zdobył dwa gole.
Cała Argentyna mówi o Lewandowskim. De Paul dostał po głowie za swój wybryk
Górnik Zabrze - Lech Poznań: Zdjęcia kibiców i zawodników z meczu 8. kolejki PKO BP Ekstraklasy
Pierwsza połowa nie mogła zachwycić widzów. Obejrzeli mnóstwo walki, sporo biegania i fauli. Gorzej było z podbramkowymi sytuacjami. Po uderzeniu Allahyara Sayyadmanesha zza pola karnego piłka przeleciała ponad poprzeczką bramki gospodarzy. W rewanżu Maksym Chłań potężnym uderzeniem z rzutu wolnego sprawdził dyspozycję bramkarza Lecha, a Rafał Janicki głową spudłował z pięciu metrów. Drużyna trenera Nielsa Frederiksena objęła prowadzenie w 36. minucie. Po dośrodkowaniu Patrika Walemarka golkiper Górnika wybił piłkę wprost na głowę Sayyadmanesha, który wykorzystał tę szansę.
Po zmianie stron początkowo grę kontrolowali goście. Po kwadransie trener Górnika Michal Gasparik zdecydował o potrójnej zmianie i okazało się to strzałem w dziesiątkę. Od tego momentu jego zespół był aktywniejszy w ataku, stwarzał sytuacje. Mateusz Lis obronił strzały Sondre Lisetha i Jarosława Kubickiego. Jeden z rezerwowych – Prekop – zapewnił Zabrzanom komplet punktów. Najpierw wykorzystał nogą centrę Kacpra Urbańskiego, a chwilę potem głową sfinalizował dośrodkowanie Erika Janży.
Pilna decyzja Widzewa przed meczem z Legią! Już po 7 kolejkach taki wstrząs
Przyjezdni w końcówce jeszcze rzucili się do natarcia, ale skończyło się tylko niecelnym uderzeniem Michała Gurgula. Górnik zrewanżował się Lechowi za porażkę w lipcu w meczu o Superpuchar Polski i został nowym liderem. W niedzielę Legia Warszawa może jednak wyprzedzić Zabrzan jeśli wygra z Widzewem Łódź. To spotkanie rozpocznie się o 17:30