Niewiarygodne, co stało się w meczu Widzewa! Nawet Hitchcock by tego nie wymyślił

2026-04-04 18:07

Widzew Łódź w Wielką Sobotę w rozgrywkach Ekstraklasy mierzył się na wyjeździe z Rakowem Częstochowa. Przez niemal cały mecz było 0:0, ale to, co wydarzyło się w doliczonym czasie gry, będzie jeszcze długo pamiętane. To był prawdziwy dreszczowiec. Nawet Alfred Hitchcock by tego nie wymyślił. Ostatecznie Łodzianie nadal okupują strefę spadkową.

Widzew Łódź - Lech Poznań: Zdjęcia kibiców i zawodników z meczu 24. kolejki PKO BP Ekstraklasy

i

Autor: Gadomski Marcin / Super Express Widzew Łódź - Lech Poznań: Zdjęcia kibiców i zawodników z meczu 24. kolejki PKO BP Ekstraklasy

Raków Częstochowa - Widzew Łódź. Dwa gole w doliczonym czasie gry

Spotkanie Raków Częstochowa - Widzew Łódź anonsowane było jako szlagier 27. kolejki Ekstraklasy. Co prawda Łodzianie przed meczem zajmowali miejsce w strefie spadkowej, ale biorąc pod uwagę siłę zespołu "na papierze" można było spodziewać się wyrównanego i emocjonującego meczu. Szansę Widzewa znacznie wzrosły po tym, gdy czerwoną kartką ukarany został Zoran Arsenić. Kapitan Rakowa wyleciał z boiska w 36. minucie. Piłkarze z Łodzi jednak bardzo długo nie potrafili wykorzystać przewagi liczebnej. Dopiero w doliczonym czasie gry padł pierwszy gol w tym spotkaniu. Widzew Łódź objął prowadzenie po ładnym strzale z woleja Frana Alvareza. Gdy wszyscy myśleli, że jest po meczu, stało się coś, czego chyba nawet Alfred Hitchcock by tego nie wymyślił. Od gola dla Łodzian minęły trzy minuty. Wtedy podczas wielkiego zamieszania w polu karnym gości z najbliższej odległości piłkę do siatki wepchnął Stratos Svarnas.

Dwie wieże w obronie Widzewa. Rekordowe transfery uratują Ekstraklasę dla Łodzi?

Widzew Łódź nadal w strefie spadkowej

Mecz Raków Częstochowa - Widzew Łódź zakończył się zatem wynikiem 1:1, co zapewne nie satysfakcjonuje ani jednych, ani drugich. Szczególnie dysponujący niezwykle silnym (przynajmniej teoretycznie) - jak na polskie realia - składem Łodzianie nie mają powodów do zadowolenia. Remis bowiem sprawił, że nadal znajdują się strefie spadkowej. W kolejnym meczu Ekstraklasy Widzew zagra u siebie z ostatnią drużyną tabeli - Bruk-Bet Termalicą Nieciecza. Tam o punkty powinno być łatwiej. Raków Częstochowa z kolei zmierzy się na wyjeździe z Motorem Lublin. 

Raków Częstochowa - Widzew Łódź 1:1 (0:0)Bramki: Stratos Svarnas 90+7 - Fran Alvarez 90+4Raków: Trelowski (68. Zych) - Arsenić, Racovitan, Dawidowicz - Ameyaw, Struski (67. Bulat), Repka, Jean Carlos - Makuch, Brusberg (38. Svarnas) - Brunes (84. Rocha)Widzew: Drągowski - Żyro (46. Krajewski), Wiśniewski, Visus, Kozlovsky - Alvarez, Selahi, Shehu (77. Baena) - Kornvig, Zeqiri (66. Bergier), Fornalczyk (90. Pawłowski)

Galeria: Arka Gdynia - Widzew Łódź: Zdjęcia kibiców i zawodników z meczu 25. kolejki PKO BP Ekstraklasy

Super Express Google News
Rozmowa z Marcinem Animuckim, prezesem Ekstraklasa S.A. | 2025-01-29