- GKS Katowice odwrócił losy derbów Śląska, pokonując Górnika Zabrze 3:2. Bohaterem został Ilja Szkurin z hat-trickiem, w tym dwoma decydującymi golami w doliczonym czasie.
- Pomimo straty dwóch bramek, GieKSa pokazała niesamowity charakter, co trener Rafał Górak uznał za kluczowy "krok" w rozwoju drużyny.
- Sprawdź, jak ten powrót wpływa na Szkurina i ambicje GKS-u na resztę sezonu!
Białoruski napastnik nie potrzebował wiele czasu, bo wystarczyło mu 11 minut, aby po raz pierwszy pokonać bramkarza gospodarzy. Kolejne bramki padły dopiero w drugiej połowie. Górnik potrzebował dwóch minut, aby rozmontować obronę gości. Najpierw Kacper Urbański wykorzystał rzut karny, a za moment Josema znalazł lukę w obronie katowickiej drużyny.
Karol Świderski o przegranej Widzewa z Lechem. "Trudno uwierzyć w to, co wydarzyło się"
Jednak GKS nie zamierzał się poddać. W doliczonym czasie dwa razy o sobie przypomniał Szkurin. Białorusin dwa dośrodkowania na pole karne zamienił na dwie bramki, które zdobył po uderzeniach piłki głową.
- To był dobry mecz z wymagającym przeciwnikiem - przyznał Szkurin w materiale wideo udostępnionym przez klubowe media. - Przegrywając mogliśmy się poddać. Ale jestem bardzo dumny z tego, jak drużyna podniosła się i jak wywalczyliśmy to zwycięstwo - analizował.
Jordi Sanchez się nie zatrzymuje! Hiszpan zadał cios Wieczystej
Trener Rafał Górak jest zadowolony z postępów, które poczynił Szkurin. W tym sezonie Białorusin ma w dorobku pięć goli w pięciu ligowych występach.
- Ilja nabiera ogromnej pewności siebie - ocenił trener GKS. - To ogromna zasługa szatni i sztabu. Jest to być może człowiek trochę nieufny, ale jednocześnie o otwartym sercu i umyśle do tego, aby słuchać oraz działać. Wydaje mi się, że bardzo dużo pomogliśmy mu w tym, żeby był w dobrej dyspozycji. Teraz zaczyna nam bardzo fajnie pomagać. Przy trzech bramkach kończy się jakakolwiek definicja gry. Jego zaangażowanie, pojedynki z obrońcami Górnika były na najwyższym poziomie - opisywał.
Adrian Błąd miał zawał serca. Rafał Górak mówi: "Na pewno jeszcze nam pomoże"
Szkoleniowiec uważa, że kulminacyjnym momentem spotkania było to, gdy Górnik w dwie minuty strzelił dwa gole i wyszedł na prowadzenie. Ta sytuacja zmotywowała jego podopiecznych.
- Drużyna nie posypała się, zresztą nie pierwszy raz - powiedział Górak. - Gratuluję jej bardzo mocno charakteru, sposobu podejścia do momentu, kiedy przegrywa. Wydaje mi się, że to jest kolejny krok w naszym procesie, w tym w jaki sposób planujemy ten klub i drużynę. To jest niesamowita historia, która dzieje się. Ten mecz jest kolejnym puzzlem. Mam nadzieję, że jeszcze mamy wiele rzeczy do wypełnienia i do zrobienia - dodał trener katowickiego zespołu.
Artur Jędrzejczyk pożegnał się z Legią. "Chcielibyśmy być tacy jak on"