Widzew - Lech: Stadion zamarł po babolu bramkarza w 96. minucie! Koszmarny błąd

2026-08-30 22:42

Koszmarnie dla Widzewa Łódź zakończył się hitowy mecz 6. kolejki PKO BP Ekstraklasy z Lechem Poznań. W 90. minucie było 2:2 i sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy, anulowany później z powodu spalonego. W samej końcówce doliczonego czasu gry to goście wyprowadzili zabójczy cios po katastrofalnym błędzie Bartłomieja Drągowskiego, z którego do pustej bramki skorzystał Luis Palma. Stadion w Łodzi po prostu zamarł.

Luis Palma z Lecha Poznań obok leżącego bramkarza Widzewa, Bartłomieja Drągowskiego. O meczu przeczytasz na SE Supersport.
Autor: Lukasz Grochala/ Cyfrasport Widzew Łódź - Lech Poznań
  • Widzew Łódź przegrał z Lechem Poznań 2:3 w meczu 6. kolejki PKO BP Ekstraklasy.
  • Decydującego gola w 96. minucie po ogromnym błędzie Bartłomieja Drągowskiego strzelił Luis Palma.
  • Zwycięstwo dało Lechowi awans na 2. miejsce w tabeli, z dwoma meczami mniej od prowadzącej Legii Warszawa. Z kolei Widzew spadł na 13. pozycję.

Widzew Łódź 2:3 Lech Poznań. Babol Bartłomieja Drągowskiego w 96. minucie

Bramki: 0:1 Antoni Kozubal (6), 0:2 Allahyar Sayyadmanesh (22), 1:2 Karol Świderski (27), 2:2 Mariusz Fornalczyk (53), 2:3 Luis Palma (90+6)

Żółte kartki: Angel Baena (Widzew) – Radosław Murawski, Luis Palma (Lech)

Sędzia: Łukasz Kuźma (Białystok). Widzów 17 555.

Widzew: Bartłomiej Drągowski - Marcel Krajewski, Mateusz Żyro, Steve Kapuadi, Mario Garcia - Angel Baena, Fran Alvarez (86. Antoni Klukowski), Lindon Selahi, Emil Kornvig (70. Giannis Papanikolaou), Mariusz Fornalczyk (81. Stipe Biuk) - Karol Świderski (70. Sebastian Bergier)

Lech: Mateusz Lis - Joel Pereira, Wojciech Mońka, Terry Yegbe, Michał Gurgul - Patrik Walemark (88. Wojciech Szymczak), Antoni Kozubal, Radosław Murawski (75. Gustav Berggren), Allahyar Sayyadmanesh - Pablo Rodriguez (75. Filip Jagiełło), Yannick Agnero (68. Luis Palma)

Tak Legia pożegnała legendę. Piękna oprawa i wielki moment Artura Jędrzejczyka

Widzew w meczu z Lechem liczył na odniesienie pierwszego zwycięstwa przed własną publicznością w tym sezonie Ekstraklasy. Z kolei mistrzowie Polski do rywalizacji na krajowych boiskach wrócili po przypieczętowaniu w czwartek awansu do fazy grupowej Ligi Europy. Z uwagi na krótki odpoczynek po spotkaniu w Thun trener gości dokonał kilku zmian w wyjściowym składzie, stawiając m.in. na Radosława Murawskiego, Joela Pereirę czy Patrika Walemarka.

Najlepszą decyzją okazało się postawienie na Szweda, który miał duży udział przy dwóch szybko zdobytych bramkach przez zespół z Poznania. Najpierw w 6. minucie Walemark po solowym rajdzie z prawej strony i minięciu Mario Garcii wyłożył piłkę Antoniemu Kozubalowi, który nie miał problemów z umieszczeniem piłki w bramce. Następnie w 22. minucie dograł piłkę w polu karnym do Allahyara Sayyadmanesha, który z bliskiej odległości pokonał Bartłomieja Drągowskiego.

Quiz. Ci piłkarze już nie grają w reprezentacji Polski. Pamiętasz ich?
Pytanie 1 z 17
Jak nazywa się ten piłkarz?

Łodzianie kontaktową bramkę zdobyli w 27. minucie, wykorzystując błąd Pereiry. Piłkę po złym zagraniu głową Portugalczyka przejął Fornalczyk, a po jego podaniu swojego pierwszego gola po powrocie do kraju strzelił Karol Świderski. Jeszcze przed przerwą po stronie Lecha szansę na zdobycie gola miał Murawski, a dla Widzewa – Fran Alvarez. W obu przypadkach dobrze interweniowali bramkarze.

Robert Lewandowski z golem i asystą w meczu Chicago Fire! [WIDEO]

Równie ciekawie było od początku drugiej połowy. W 49. minucie blisko wykorzystania błędu wychodzącego z bramki Drągowskiego był Yannick Agnero. Kilka minut później był remis. W 53. minucie drugiego gola dla gospodarzy zdobył Fornalczyk, przy którego zagraniu z bardzo ostrego kąta źle zachował się bramkarz Lecha.

Od tej pory Poznaniacy przejęli inicjatywę, a piłkarze trenera Aleksandara Vukovicia ograniczali się do bronienia dostępu do własnej bramki. Przez to mecz nieco stracił tempo. Mistrzowie Polski prowadzenie mogli odzyskać w 76. minucie, jednak strzał wprowadzonego na boisko Gustava Berggrena z bliskiej odległości minął słupek bramki Widzewa. Chwilę później Łodzian przed stratą gola uratował Drągowski, broniąc groźne uderzenie Luisa Palmy z rzutu wolnego.

Dużo emocji przyniósł doliczony czas gry. Najpierw – po interwencji VAR – arbiter odwołał rzut karny dla Widzewa, a w jednej z ostatnich akcji meczu bardzo kosztowny błąd popełnił Drągowski. Bramkarz Widzewa przy próbie wybicia przed polem karnym przeszkodził koledze i źle trafił w piłkę, którą do pustej bramki skierował Palma, dając zwycięstwo mistrzom Polski.

Kiks Bartłomieja Drągowskiego możesz obejrzeć poniżej.

Robert Dobrzycki, właściciel Widzewa Łódź, dla „Super Expressu”