Tak Legia pożegnała legendę. Piękna oprawa i wielki moment Artura Jędrzejczyka

Legia pożegnała Artura Jędrzejczyka, dla którego ten występ był ostatnim w barwach stołecznego klubu. To najbardziej utytułowany piłkarz w historii Legii. Kibice przygotowali dla niego kapitalną oprawę, a zawodnicy obu zespołów zrobili legendzie szpaler.

"Jędza" po raz ostatni w Legii

Artur Jędrzejczyk po raz ostatni wystąpił w Legii. W spotkaniu ze Śląskiem trener wystawił go od pierwszej minuty. Gdy jednak piłka po raz pierwszy wyleciała na aut, już w pierwszej minucie meczu, Marek Papszun przeprowadził zmianę.

Minutę później w jego miejsce wszedł Bartosz Kapustka, a piłkarze obu drużyn utworzyli szpaler dla zasłużonego obrońcy. Kibice skandowali jego nazwisko i śpiewali „Dzięki za wszystko” oraz „Sto lat”.

Piękna uroczystość sprawiła jednak, że Papszun już na samym początku spotkania stracił jedną zmianę.

A fani jeszcze przed meczem zaprezentowali oprawę poświęconą Jędrzejczykowi. Hasło brzmiało: „Ostatni z gatunku.”Gdy spiker przed rozpoczęciem gry wyczytywał składy, oczywiście najgłośniej skandowano nazwisko zawodnika z numerem 55.

ZOBACZ TEŻ: Piłkarz symuluje depresję, by wymusić transfer? Sensacyjne doniesienia

Jędrzejczyk to legenda Legii. Występował w niej w latach 2006–2013 (w tym okresie dwukrotnie był wypożyczany) oraz od 2017 do 2026 roku.Jest najbardziej utytułowanym piłkarzem w historii klubu. Zdobył z Legią sześciokrotnie mistrzostwo Polski, siedem Pucharów Polski i jeden Superpuchar. Wystąpił w 420 meczach – tylko legendarny Lucjan Brychczy ma na koncie więcej występów w tym zespole (452).

ZOBACZ TEŻ: Losowanie Ligi Europy. Słynne kluby zagrają z Lechem i Jagiellonią