- Legia Warszawa, w walce o lidera Ekstraklasy, szykuje się na historyczne pożegnanie swojej legendy.
- Artur Jędrzejczyk, najbardziej utytułowany piłkarz w historii klubu z 14 trofeami, oficjalnie żegna się z Legią, a jego numer 55 zostanie zastrzeżony.
- Dowiedz się, jak klub uhonoruje "Jędzę" po meczu ze Śląskiem i czy obrońca zaliczy symboliczny występ na pożegnanie.
W Legii pojawił się przed dwudziestoma laty. Nie spodziewał się, że stanie się legendą i zapisze się na kartach jej historii. Jędrzejczyk jest bowiem najbardziej utytułowanym piłkarzem w dziejach ekipy z Łazienkowskiej. Wywalczył w jej barwach 14 trofeów. Rozegrał także 419 meczów, co daje mu drugie miejsce. Przed nim jest legendarny Lucjan Brychczy.
Marek Papszun o występie Legii. "Piast lepiej zareagował, nie miał nic do stracenia"
Władze Legii chcą pożegnać „Jędzę” jak na zasłużonego piłkarza przystało. Po spotkaniu zaplanowana jest ceremonia pożegnania zawodnika. Wiadomo także, że jego numer 55 zostanie zastrzeżony.
- W życiu zawodnika bywa, że przychodzi moment, kiedy trzeba się pożegnać - wyznał Jędrzejczyk, cytowany przez klubowy portal. - Mam nadzieję, że będę mógł podziękować kibicom za te wszystkie lata. Zwłaszcza za ostatnie, kiedy wychodząc na boisko słyszałem cały stadion skandujący moje imię i nazwisko - zaznaczył.
Legendy Legii wracają! Radović, Vrdoljak i Odjidja-Ofoe znów na Łazienkowskiej
Doświadczony obrońca został zgłoszony do rozgrywek Ekstraklasy, a to oznacza, że przeciwko Śląskowi istnieje możliwość, że pojawi się na boisku. Zapewne będzie on symboliczny, ale ważne, aby podziękować mu za lata przywiązania do Legii.
- Zobaczymy jak się mecz potoczy - powiedział Marek Papszun. - Jest to spotkanie dedykowane na pewno Arturowi i taki hołd złożony przez nas wszystkich kibiców, całą społeczność legijną jako zawodnika bardzo zasłużonego, legendy klubu. Z drugiej strony jest to dla nas bardzo ważne spotkanie, bo gramy o trzy punkty i musimy też na to patrzeć. Połączyć tygodnie pożegnanie Artura z meczem ligowym - wyjaśniał szkoleniowiec.
Ivica Vrdoljak o starcie Legii. "Nie mogę powiedzieć o jednym piłkarzu, że jest kotem"
W każdym razie trener Papszun liczy na to, że jego podopieczni dobrym występem pomogą „Jędzy”.
- Widać konsekwencje i to, że trener pracuje tam już dłuższy czas - analizował trener Legii. - Beniaminek stara się być drużyną zdyscyplinowaną taktycznie i wiedzącą, co ma robić na boisku. Charakteryzuje się grą do końca, bo dwukrotnie odwrócili niekorzystny wynik. Charakteryzuje się wiarą i nieustępliwością - opisywał styl wrocławskiego klubu.
Hiszpańska siła Wisły Kraków. Jordi Sanchez i Angel Rodado ciągną Białą Gwiazdę
Liderem Śląska jest kapitan Piotr Samiec-Talar.
- Jest zdecydowanie wyróżniającym graczem w tym zespole - potwierdził Papszun. - To już wiedzieliśmy wcześniej, bo w tym sezonie, kiedy spadali, to też pełnił wiodącą rolę. Teraz błyszczy jeszcze bardziej. Jest konkretny w działaniach i to jest dość widoczne - zaznaczył szkoleniowiec warszawskiej drużyny.
Punkt wart Talara! Widzew był o krok, ale Śląsk grał do końca!
