- Legia Warszawa przerwała serię porażek, co trener Marek Papszun określił jako "zdjęcie dużego ciężaru z pleców".
- Szkoleniowiec odniósł się do sprzedaży Steve'a Kapuadiego do Widzewa.
- Papszun odniósł się do doniesień o chęci zatrudnienia Radosława Kucharskiego na stanowisko dyrektora sportowego.
- Czy Legia, mimo problemów finansowych i utraty kluczowego zawodnika, zdoła utrzymać się w Ekstraklasie?
Szkoleniowiec nie ukrywał, że wygrana z Wisłą Płock miała kluczowe znacznie dla jego podopiecznych.
- Eksplozja radości była duża - powiedział Papszun. - Biorąc pod uwagę serię porażek, to nie ma co się dziwić drużynie i nam wszystkim. Zdjęliśmy duży ciężar z pleców. Plecak był coraz cięższy, a tych kamieni było coraz więcej - barwnie opisał sytuację warszawskiego klubu.
Jeden jest katem Legii, drugi wciąż czeka na gola. Duet Jagiellonii postraszy w hicie Ekstraklasy
Michał Żewłakow wyjaśnił, że sytuację finansową Legii
Na koniec zimowego okna z Legii Warszawa odszedł Steve Kapuadi. Doświadczony obrońca przeniósł się do Widzewa Łódź, który także zagrożony jest degradacją z ligi. Według medialnych doniesień kosztował trzy miliony euro.
- Dyrektor sportowy Michał Żewłakow wyjaśnił, że sytuację finansową klubu jest bardzo trudna - zaznaczył Papszun odnosząc się do sprzedaży Kapuadiego. - To chyba komentuje cały temat. To powinno jeszcze bardziej nas zjednoczyć. Pokazać powagę sytuacji wszystkim w klubie i całej społeczności, że tylko razem możemy się z tego dźwignąć. Jest jak jest, nie ma co płakać. Nie powinniśmy żyć zbytnio historią ani marzeniami, lecz przyszłością - podkreślił.
Marek Papszun: Trzeba działać w takich okolicznościach
Legia nie planowała sprowadzać nowego zawodnika w miejsce Kapuadiego. Jednak trener Marek Papszun nie wskazał konkretnego nazwiska.
- Nie można tego zamieść, bo pozbywamy się jednego z lepszych zawodników - przyznał. - Być może na jego miejsce wskoczy zawodnik, który będzie równie dobry albo lepszy. Po to ja jestem, po to jest sztab. Zobaczymy, czy to wypracujemy. Trzeba myśleć trochę inaczej, długofalowo. Sytuacja jest jaka jest. Trzeba działać w takich okolicznościach, jakie są - wyznał.
Marek Papszun nie mógł się nachwalić nowego piłkarza Legii. Wystarczył jeden mecz, by go zachwycił
Radosław Kucharski w Legii? "To jakaś abstrakcja"
Ostatnio pojawiły się informacje, że Papszun chciałby, aby dyrektorem sportowym Legii został Radosław Kucharski, który przed laty pracował w stołecznym klubie. Obecnie związany jest z Wisłą Płock.
- Można wymyślać różne historie i to się dobrze sprzedaje - odparł trener. - Łatwo połączyć kropki, że jesteśmy kolegami, że znamy się, że poprzednio Radosław Kucharski chciał mnie w Legii. To się wszystko zbiera w całość. Dziś walczę z Legią o utrzymanie i nie jest moją rolą poszukiwanie dyrektorów sportowych, jeśli oni są w klubie. To w ogóle jakaś abstrakcja. Nie zajmuję się takimi tematami. To nie jest moja rola - stwierdził Papszun.
Hitowy transfer w Ekstraklasie staje się faktem? Widzew wykłada miliony za gwiazdę Legii
