- Kapitan Lecha Poznań, Mikael Ishak, walczy o mistrzostwo i koronę króla strzelców.
- W rywalizacji o tytuł najlepszego strzelca Ishak mierzy się z Jonatanem Brunesem z Rakowa
- Brune stał się kluczowym graczem Rakowa, co przełożyło się na sukcesy klubu w europejskich pucharach.
- Właściciel Rakowa, Michał Świerczewski, ceni swojego napastnika.
Ishak rozgrywa szósty sezon w poznańskim klubie. Wydaje się, że kapitan Lecha jest wyjątkowo zmotywowany. Kolejorz pozostaje wciąż w walce o trzy trofea. W każdym razie kapitan chiałby po raz drugi z rzędu, a trzeci w sumie, sięgnąć po mistrzostwo. Chętnie dorzuciłby do tego wygraną w klasyfikacji najlepszych strzelców Ekstraklasy. Przed pięcioma laty był tylko królem strzelców... Ligi Europy.
- Ishak to typowy egzekutor - wiele razy powtarzał Piotr Reiss. - Może nie jest finezyjny, ale jego rozlicza się z goli. A to wychodzi mu znakomicie. Taki snajper był potrzebny. Cenię go za to, że jest tak skuteczny. Lech trafił w dziesiątkę sprowadzając go przed laty - podkreślał legendarny napastnik Kolejorza, w którego barwach sięgał po snajperskie berło.
Taras Romanczuk wraca na Fiorentinę. Trener Jagiellonii tak określił kapitana
Brunes ma smaka, żeby prześcignąć Ishaka
Jednak plany Ishaka będzie chciał pokrzyżować gwiazdor Rakowa. Można powiedzieć, że Brunes ma smaka, żeby prześcignąć Ishaka w tym zestawieniu. Szwed ma 11 goli i ma nad Norwegiem przewagę jednej bramki. W rundzie jesiennej as częstochowskiego zespołu wskoczył na wysokie obroty. O jego skuteczności przekonali się rywale szczególnie w listopadzie i grudniu, gdy seryjnie pokonywał bramkarzy. Trafiał w siedmiu meczach z rzędu w Ekstraklasie i Lidze Konferencji.
Mikael Ishak poluje na rekord wszech czasów. Tyle goli dzieli go od przejścia do historii
Jonatan Braut Brunes podbija swoją wartość
Jego skuteczność przełożyła się na historyczny wynik w europejskich pucharach. Ekipa spod Jasnej Górny zakończyła fazę ligową na drugim miejscu i w ten sposób wywalczyła sobie od razu przepustkę do 1/8 finału tych rozgrywek. Norweski napastnik występami w Europie pracuje na transfer i podbija swoją wartość, z czego cieszy się właściel klubu.
- To jest absolutnie cudowny chłopak i zawodnik - powiedział Michał Świerczewski pod koniec ubiegłego roku. - Dla nas jest wart minimum 15 mln euro. To jest zawodnik bardzo jakościowy, ale pewnie też rozważymy kwotę poniżej 15 mln euro, aby Jonatan mógł iść do kolejnego klubu i aby jego kariera mogła się rozwijać - zaznaczył wtedy szef Rakowa.
Leszek Ojrzyński szokuje Ekstraklasę! Nikt na nich nie stawiał, a Zagłębie jest wiceliderem