- Zagłębie Lubin, niespodziewany wicelider Ekstraklasy, pokonało Lechię Gdańsk 2:0, przerywając ich serię siedmiu meczów bez porażki.
- Mecz rozstrzygnął się w pierwszej połowie dzięki bramkom Mariusza Grzybka i Marcela Reguły, jednak druga połowa pokazała słabsze strony drużyny.
- Trener Leszek Ojrzyński chwali zaangażowanie i obronę, ale dostrzega potrzebę poprawy w utrzymaniu kontroli nad meczem.
- Jakie wnioski wyciągnie Zagłębie z tej wygranej i czy utrzyma swoją rewelacyjną passę?
Spotkanie w Gdańsku ułożyło się wyśmienicie dla Zagłębie, bo już po trzech minutach Mariusz Grzybek pokonał bramkarza gospodarzy. Kolejną bramkę zdobył Marcel Reguła, który uderzył zza pola karnego.
Leszek Ojrzyński: Pierwsza połowa wybitna w naszym wykonaniu
- Fantastyczny wieczór dla nas, bo przyjechaliśmy po trzy punkty i je zdobyliśmy - powiedział Leszek Ojrzyński. - Chcieliśmy zagrać tak, jak to zrobiliśmy. Chcieliśmy od razu podejść wyżej i mieliśmy 100 procentową sytuację. Pierwsza połowa wybitna w naszym wykonaniu. Zdecydowana przewaga w strzałach, akcjach, sytuacjach. Do tego strzelone dwa gole, bo trzeba być skutecznym. Dwie bramki zadecydowały, że przewaga była nieznacząca, ale widoczna. Podobnie zagraliśmy z Lechią u siebie, gdzie do przerwy prowadziliśmy 2:0. W pewnym momencie zrobiło się 2:2 - przypomniał wynik z rundy jesiennej, gdy Zagłębie wygrało u siebie 6:2.
Oskar Pietuszewski odpalił rakietę! Co za rajd Polaka w barwach FC Porto
Jasmin Burić zachował czyste konto w Gdańsku
O ile za postawę przed przerwą Zagłębiu należą się pochwały, to już druga odsłona nie wyglądała najlepiej. Lechia była zdeterminowana, żeby odrobić straty. Dużo się działo pod bramką ekipy z Lubina. Jednak z opresji ratował ją doświadczony bramkarz Jasmin Burić.
- Uczulaliśmy zawodników, że musimy wejść dobrze w drugą połowę - przyznał Ojrzyński. - Niestety zostaliśmy zepchnięci. Ale dzięki naszym obrońcom i bramkarzowi zachowaliśmy czyste konto. Lechia mocno przycisnęła i szacunek dla naszych chłopaków, bo zagraliśmy na zero z tyłu. W drugiej połowie Lechia była zdecydowanie lepszą drużyną - zaznaczył.
Jagiellonia traci punkty i kapitana. Lider Ekstraklasy osłabiony przed kluczowym meczem
W drugiej połowie Zagłębie nastawiło się na obronę wyniku
Szkoleniowiec zdawał sobie sprawę z mankamentów podopiecznych w drugiej części. Docenił jednak ich zaangażowanie, które przełożyło się na wygraną w Gdańsku.
- O zwycięstwie zadecydowała pierwsza połowa - podkreślił trener Zagłębia. - Zagraliśmy na zero z tyłu i przełożyło się to na końcowy wynik. W pierwszej połowie mieliśmy sytuacji ku temu, żeby podwyższyć wynik. W drugiej były wyjścia z kontry, ale praktycznie bez żadnego strzału. Nastawiliśmy się na obronę wyniku. Dokonaliśmy zmian, bo chłopy harowali, biegali, przesuwali, a to jest bardzo duży wysiłek - ocenił Ojrzyński.
Lech Poznań idzie po swoje. Piłkarz wprost: "Walczymy o mistrzostwo"