- Duet Pululu-Imaz z Jagiellonii, z imponującymi statystykami, staje przed kluczowym testem w meczu z Legią.
- Ich współpraca jest kluczem do sukcesu Jagiellonii, która ma szansę na mistrzostwo.
- Czy Pululu przełamie się i strzeli swojego pierwszego gola Legii, a Imaz potwierdzi swoją skuteczność?
- Dowiedz się, czy ten niezawodny duet poprowadzi Jagiellonię do zwycięstwa i jakie będą ich dalsze losy!
Przed dwoma laty poprowadzili Jagiellonię po historyczne mistrzostwo Polski. Następnie zajęli z nią trzecie miejsce, zgarnęli Superpuchar Polski i dotarli do ćwierćfinału Ligi Konferencji. W tej edycji Pululu i Imaz nie zwalniają tempa. Tak je podkręcili, że klub z Podlasia jest na dobrej drodze, żeby wywalczyć drugi tytuł.
- Imponuje mi współpraca Pululu z Imazem - mówi Piotr Czachowski. - Ten duet jest w stanie zaskoczyć każdego rywala. Grają nieszablonowo, w ich grze jest ten błysk i dużo jakości, co ma przełożenie na drużynę - analizuje były kadrowicz.
Taras Romanczuk wraca na Fiorentinę. Trener Jagiellonii tak określił kapitana
Piotr Czachowski: Imponuje mi współpraca Pululu z Imazem
Najlepiej klasę tego duetu obrazują dokonania z tego sezonu, licząc wszystkie rozgrywki. Dorobek Imaza to 16 goli i 10 asyst, a bilans Pululu 15 bramek i sześć asyst. Jeśli utrzymają formę i tempo, to mogą w obecnej edycji mocno wyśrubować swoje dokonania, które już w tym momencie są imponujące.
- Trzeba docenić, że ich indywidualne statystyki naprawdę robią wrażenie - przekonuje ekspert Eleven Sports. - To pokazuje, jak ogromny wpływ mają na grę zespołu. Zawsze potrafią stworzyć zagrożenie pod bramką rywali. W tym wszystkim wspiera ich kapitan Taras Romanczuk, który tak zabezpiecza tyły, że oni mogą właśnie pohasać sobie w ofensywie i tak bardzo nie angażować się w obronę. Szkoda, że nie zagra z Legią z powodu kartek - zauważa.
Mikael Ishak poluje na rekord wszech czasów. Tyle goli dzieli go od przejścia do historii
Jesus Imaz katem Legii, Afimico Pululu czeka na gola
Prawdopodobnie to ostatni sezon, gdy grają razem. Kontrakt Pululu z Jagiellonią obowiązuje do końca rozgrywek. Nie podpisał nowej umowy i wszystko wskazuje na to, że odejdzie z białostockiej drużyny. W każdym razie jest łakomym kąskiem dla nowego pracodawcy.
Ostatnio przyznał, że otrzymuje oferty z innych klubów, ale w tej chwili nie zaprząta sobie nimi głowy. Nad przyszłością po myśli po sezonie. W tym momencie najważniejsza jest dla niego Jagiellonia, bo w ciągu trzech miesięcy chce z nią znów zrobić coś wielkiego. Tym bez wątpienia byłoby wywalczenie mistrzostwa. W niedzielę będzie miał okazję zrobić kolejny krok w hicie z Legią, której nigdy nie strzelił gola. Czy teraz się przełamie?
Katem warszawskiego klubu jest za to Imaz, który dobrze czuje się w tej rywalizacji. Hiszpan nie ma litości dla drużyny ze stolicy. W 19 występach ze stołecznym zespołem strzelił osiem goli i miał trzy asysty. Czy wspólnie z Pululu rozmontują obronę Legii, która broni się przed spadkiem z ligi?
Hitowy transfer w Ekstraklasie staje się faktem? Widzew wykłada miliony za gwiazdę Legii