- Polska piłka nożna w żałobie: Ekstraklasa uczciła pamięć zmarłego trenera Jacka Magiery minutą ciszy.
- Marek Papszun i Aleksandar Vuković wspominają zmarłego kolegę, podkreślając jego autorytet i znaczenie dla polskiej piłki.
- Co sprawiło, że Jacek Magiera był tak ceniony w środowisku piłkarskim? Przeczytaj, by dowiedzieć się więcej.
Marek Papszun: Odszedł duży autorytet i przede wszystkim porządny człowiek
Dla Legii to dziewiąty z rzędu mecz bez porażki. Gospodarze prowadzili po golu strzelonym przez Rafała Augustyniaka, który wykorzystał rzut karny. W ostatniej akcji wyrównał Paweł Bochniewicz.
- Piłka nożna zeszła na drugi plan - przyznał Papszun. - Mecz odbył się w cieniu dużej tragedii. Odszedł duży autorytet i przede wszystkim porządny człowiek. Zasłużony dla polskiej piłki i Legii. W imieniu klubu, wszystkich pracowników, składam wyrazy olbrzymiego współczucia dla rodziny i bliskich. Podziękowania dla kibiców, którzy godnie pożegnali Jacka. Myślę, że jak on na to patrzy z góry, to może być dumny, że ludzie tak dobrze go wspominają. Oddali mu taki przedostatni hołd - dodał trener Legii.
Policja ujawnia nowe informacje o śmierci Jacka Magiery. Tragedia w Parku Grabiszyńskim
Raków i Legia mocno przewinęły się przez życie Jacka Magiery
Szkoleniowiec podkreślił, że miał bardzo dobre relacje z Magierą.
- Poznaliśmy się całkiem dobrze, bo nasze drogi się troszeczkę przecinały - oznajmił Papszun. - Jacek pochodzi z Częstochowy, z którą moje losy są mocno związane. Z drugiej strony ja jestem z Warszawy, a jego losy związane z Warszawą. Mocno ta historia jest ze sobą powiązana. Raków i Legia przez nasze życie mocno się przewinęły. Przez to dużo razy się spotykaliśmy. Na sali w Rakowie często graliśmy razem w siatkonogę. Mieliśmy całkiem dobry kontakt ze sobą - wyjawił.
Kibice Legii Warszawa tak żegnali Jacka Magierę. Specjalna oprawa, pięknie uczcili pamięć legendy
Aleksandar Vuković: Dedykuje to zwycięstwo Jackowi Magierze
Papszun może żałować, że Legia dała sobie wydrzeć wygraną. Szczególnie, że walczący o utrzymanie Widzew pokonał 1:0 Termalikę. W końcówce gola strzelił Sebastian Bergier. Trener łódzkiej drużyny zadedykował zwycięstwo zmarłemu Magierze.
- Dedykuje to zwycięstwo Jackowi Magierze - powiedział Aleksandar Vuković, cytowany przez PAP. - To bardzo ważny dla mnie człowiek, w dodatku niegdyś związany z Widzewem. Przed rozpoczęciem pracy w Łodzi życzył mi powodzenia. Wiem, że trzymał za mnie kciuki. Ta wygrana jest dla niego - dodał szkoleniowiec łódzkiego klubu, który traci do Legii już tylko punkt.
Jacek Magiera nie żyje. Przyczyny śmierci
